Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Krzysztof Karnkowski
23.09.2026 10:00

Bezkarność, bezradność, bezsilność

Afera wokół Dawida Kacprzyka i Warszawskiego Szpitala Południowego rozmyła się na wszystkich możliwych płaszczyznach. Lekarz milioner pracuje w placówce w Jaktorowie, podwarszawskiej miejscowości, w której partyjne wpływy Koalicji Obywatelskiej są wyjątkowo mocne.

Gdy szukają go dziennikarze, o spokój medyka dba policja z komendantem włącznie. Gdy już daje się nagrać, narzeka, że nie może jeździć Porsche, a resztą spraw się nie przejmuje, co ujmuje odpowiednio dosadnie. Jego poczucie bezkarności jest uzasadnione brakiem działań prokuratury i milczeniem kolegów po fachu. Państwo i samorząd lekarski nie robią nic, utknęła nawet zapowiadana na fali społecznego oburzenia reforma zarobków wśród medyków. Koalicja boi się lekarzy, ci tracą szacunek społeczny w dramatycznym tempie, ale otrzymują za to sporą finansową rekompensatę. Minister mówi wprost, że uległa w tej sprawie lobby, a całość przesuwana jest na „po wyborach”. Czyli na nigdy. To zapewne również termin przesłuchania Kacprzyka.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE