Do tego Śląsk i rejon łódzki z rozbitym w drobny mak przemysłem włókienniczym, miasto ciężko pracujących kobiet, aktywnych działaczek Solidarności, którym III RP „podziękowała” masowym bezrobociem i uśmieciowieniem pracy. Oczywiście im dłużej będzie trwał obecny silny wzrost gospodarczy, tym lepiej dla tych ośrodków. Tym bardziej że eksperci zwracają uwagę, iż jakikolwiek nowy kryzys wpędzi je w jeszcze większe kłopoty. Poważnym problemem natomiast jest brak dostępu do tanich mieszkań komunalnych, co często wymusza migrację zarobkową. Nieubłaganie nadchodzą kolejne wybory. Wiele osób zapyta wówczas PiS choćby o realizację programu Mieszkanie+.
Bardzo brakuje tanich mieszkań komunalnych
Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła niedawno raport dotyczący dziesięciu polskich miast, które najbardziej ucierpiały na przemianach gospodarczych po 1989 r. Są to Białystok, Biała Podlaska, Chełm, Łódź, Łomża, Siemianowice Śląskie, Tarnobrzeg, Wałbrzych, Zgierz, Żory. Jak widać, to w przeważającej części miasta wschodniej Polski.