To i tak nienajgorzej, bo w Iranie, Mauretanii, Somalii, północnej Nigerii, Arabii Saudyjskiej, Katarze, Jemenie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich (z wyjątkiem emiratu Dubaj), Afganistanie, Pakistanie i Brunei homoseksualnym uczestnikom parady grozi kara śmierci. Czy zwolennicy takich parad zrozumieją kiedyś, że jadą z mordowanymi w wielu krajach islamskich katolikami na jednym wózku? Katarzyna Kotula z Lewicy napisała po zamachu: „Nie możemy dać się podzielić i nie pozwólmy, by nienawiść i radykalizacja zwyciężyły nad solidarnością. Naszą odpowiedzią musi być jeszcze silniejsze zaangażowanie w politykę przeciwdziałania przemocy motywowanej uprzedzeniami”.
Wychodzi na to, że homoseksualiści powinni kibicować Robertowi Bąkiewiczowi i Ruchowi Obrony Granic, bo jest oczywiste, że polityka obecnej władzy przybliża nas do scenariusza z Berlina.