Donald Trump mówi już nie o pomyśle, lecz o „znacznym postępie”. 17 września ogłosił, że rozmowy z Warszawą posuwają się naprzód, a lokalizacja może być wskazana „wkrótce”. Wcześniej deklarował, że USA pozostaną w Polsce i są gotowe zwiększyć liczbę żołnierzy. Obecnie Biały Dom rozważa redukcję wojsk w kilku krajach. Baza w Polsce oznaczałaby zakotwiczenie USA na wschodniej flance NATO, szybsze przerzucanie wojsk i sprzętu oraz mocniejszy sygnał odstraszania wobec Rosji. To byłaby inwestycja w bezpieczeństwo i test amerykańskiego zaangażowania w Europie. Polska może więc zyskać bazę, podczas gdy Ameryka ograniczy swoją obecność gdzie indziej.