Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Igor Szczęsnowicz,
10.01.2017 07:38

Na szczęście wrócili i są – będzie weselej

Po kilku latach wróciła do naszego kraju sroga zima. Kilkunastostopniowe mrozy, obfite opady śniegu i śliskie drogi stały się faktem. Dzieci chodzą do szkoły okutane, czym się da.

Po kilku latach wróciła do naszego kraju sroga zima. Kilkunastostopniowe mrozy, obfite opady śniegu i śliskie drogi stały się faktem. Dzieci chodzą do szkoły okutane, czym się da. Dorośli wyciągnęli z szaf dawno niewietrzone futra i kożuchy. Powroty ze świąteczno-noworocznych ferii mogły być trudne, bardzo trudne. Wielogodzinne stanie w korkach na przeróżnych „zakopiankach”, pozostałych jeszcze w naszym kraju mimo starań drogowców, to też przy takiej pogodzie normalka. Kto wie, ilu Polaków utknęło gdzieś po drodze i nie zdążyło na czas do pracy ku rozpaczy zatroskanych o losy swoich pracowników szefowych i szefów. Jednak serce moje napawa otuchą i radością fakt, że ze swoich ferii powrócili i nigdzie nie utknęli Petru Ryszard i Schetyna Grzegorz. Bo niech państwo tylko pomyślą: gdyby panowie Ryszard i Grzegorz przez jakąś podłą śnieżycę utknęli gdzieś na jednym z lotnisk wielkiego świata, do którego przynależnością tak lubią się chwalić, to z kogo byśmy dzisiaj się śmiali? Mazguła i Kijowski to jednak za mało.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE