Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Terlikowski,
18.12.2016 14:50

Dialog według dialogistów

Miesiąc temu czterech kardynałów postawiło Franciszkowi pięć pytań (dubia) w sprawie papieskiej adhortacji „Amoris laetitia” i jej sprzecznych interpretacji.

Miesiąc temu czterech kardynałów postawiło Franciszkowi pięć pytań (dubia) w sprawie papieskiej adhortacji „Amoris laetitia” i jej sprzecznych interpretacji. Dziś jest niemal pewne, że oficjalnej odpowiedzi na nie nie będzie. Zamiast tego watykańskie pisma będą toczyły podjazdową wojenkę z ich autorami, oskarżając ich o wszelkie duchowe zaniechania. Przykładem najnowszy tekst kard. Fernanda Sebastiana Aguilara z „L’Osservatore Romano”, w którym autor przekonuje, że kardynałowie są pyszni i nie potrafią zrozumieć prostego tekstu. „Część osób cierpi, bo nie rozumie, co Franciszek chciał powiedzieć w »Amoris laetitia«” – stwierdza i dodaje, że przecież „wystarczy chcieć, by zrozumieć” tekst adhortacji. Dlatego też doradza, by autorzy pytań przeczytali ją „powoli”. Jego zdaniem kardynałowie potrzebują więcej uczciwości i duchowej otwartości, by zrozumieć dokument. Wszystko można powiedzieć o tych słowach prócz tego, że świadczą o otwartości na dialog czy choćby odnoszą się do pytań czterech kardynałów. Nic w tym nowego, bo jak na razie większość polemistów ogranicza się do osobistych połajanek, zamiast odnieść się do meritum sprawy. Źle to świadczy o otwartości na dialog zwolenników dialogu.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane