Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Terlikowski,
03.12.2016 20:53

​Jak in vitro zmienia rodzinę

In vitro w wymiarze społecznym, i warto mieć tego świadomość, głęboko zmienia rodzinę. Najlepszym tego przykładem jest wyrok, jaki zapadł ostatnio w Kansas.

In vitro w wymiarze społecznym, i warto mieć tego świadomość, głęboko zmienia rodzinę. Najlepszym tego przykładem jest wyrok, jaki zapadł ostatnio w Kansas. Władze stanowe zadały pytanie, czy dawca spermy jest ojcem dziecka poczętego z jego nasienia, a zatem ponosi za nie odpowiedzialność? Wydawać by się mogło, że odpowiedź jest oczywista: tak. Rzeczywistość jednak wygląda inaczej. Sąd w Kansas podjął bowiem decyzję, że w istocie nim nie jest. Sprawa zaczęła się kilka lat temu, gdy William Marotta ofiarował swoje nasienie parze lesbijek, które bardzo chciały mieć dzidziusia. W ten sposób poczęta dziewczynka urodziła się w grudniu 2009 r. Jednak para lesbijek, która miała być jej rodzicami, rozstała się. Stan uznał, że na wychowanie dziewczynki powinien łożyć biologiczny ojciec dziecka, a tym jest… dawca spermy. Ostatecznie sąd stwierdził, że mężczyzna – biologiczny ojciec – nie ma obowiązku płacenia na swoje biologiczne dziecko. Cała ta sprawa pokazuje doskonale, że współczesne prawo, procedury in vitro, a także związki osób tej samej płci prowadzą do całkowitego zerwania relacji między biologicznym a społecznym rodzicielstwem, a także do kompletnego braku odpowiedzialności.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane