Ceremonia otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo odbywała się równolegle w kilku lokalizacjach, jednak to stadion San Siro przyciągnął największą uwagę widzów. Tuż przed paradą reprezentacji zaprezentowano widowiskową oprawę artystyczną, której jedną z głównych gwiazd była Mariah Carey.
Artystka wykonała fragment włoskiego przeboju „Volare (Nel blu di pinto di blu)” oraz część utworu „Nothing Is Impossible”. Jej pojawienie się na scenie w efektownej stylizacji natychmiast wywołało falę komentarzy w mediach społecznościowych. Część widzów zachwycała się samą obecnością gwiazdy na olimpijskiej scenie, inni skupili się na technicznej stronie występu.
[polecam:https://blaskonline.pl/mariah-carey-zaliczyla-wtope-na-otwarciu-igrzysk-do-sieci-trafily-zdjecia-promptera/]
W sieci szybko pojawiły się nagrania, na których słychać wyraźny pogłos, co wywołało spekulacje dotyczące wykorzystania playbacku. Dodatkowo uwagę internautów zwrócił prompter ustawiony naprzeciw jednej z trybun. Widoczny na nim zapis tekstu „Volare” w wersji fonetycznej stał się przedmiotem licznych żartów i krytycznych uwag.
Mariah Carey’s teleprompter as she sings ‘Nel blu, dipinto di blu’ (Volare) at the opening ceremony of the Milan Cortina Winter Olympics.pic.twitter.com/N78OXIP1WZ
— Wanted in Rome (@wantedinrome) February 7, 2026
Sama Mariah Carey odniosła się do występu w mediach społecznościowych. Na platformie X napisała, że udział w ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich był dla niej spełnieniem marzeń.
„Spełnienie marzeń – wystąpić (w języku włoskim!) podczas ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich Mediolan–Cortina. Dziękuję wszystkim, którzy to umożliwili. Nie ma rzeczy niemożliwych”
– przekazała artystka, dołączając zdjęcie z wydarzenia.
Such a dream come true to perform (in Italian!) at the Milano Cortina Winter Olympics Opening Ceremony. Thank you to everyone who made this happen, Nothing Is Impossible! 💕🇮🇹 pic.twitter.com/gFsi1ahRfC
— Mariah Carey (@MariahCarey) February 6, 2026
Pod wpisem pojawiły się setki komentarzy – od pełnych zachwytu po bardzo krytyczne. Jedni chwalili wokalistkę za odwagę i obecność na olimpijskiej scenie, inni zarzucali jej słabą interpretację włoskiego klasyka. Występ Carey bez wątpienia stał się jednym z najbardziej dyskutowanych momentów inauguracji igrzysk.