Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Wojciech Mucha,
29.03.2016 15:38

Czekając na IS

Delikatny jest Ryszard Kapuściński w zamieszczonym obok komentarzu. Szefowi klubów „GP” nie wypada jednak używać mocnych słów. Ja nie mam zamiaru owijać w bawełnę.

Delikatny jest Ryszard Kapuściński w zamieszczonym obok komentarzu. Szefowi klubów „GP” nie wypada jednak używać mocnych słów. Ja nie mam zamiaru owijać w bawełnę. W ubiegłym tygodniu pisałem, że jeśli belgijska żałoba spod znaku kredy nie przerodzi się w „marsz wściekłości”, to cały ów lament będzie psu na budę. I jak się okazało, nie dość że marsz „Nie dla strachu” odwołano ze strachu, to jeszcze wystąpienie wściekłej części Belgów sprowadzono do ekscesów „neonazistów ze skrajnej prawicy”. Stało się tak dlatego, że w liczącym setki osób tłumie dostrzeżono kilka, które posługiwały się gestem dłoni wyciągniętej w faszystowskim pozdrowieniu. Liberalne media natychmiast zawyły, że „udział w manifestacji wzięli ludzie tacy sami jak terroryści”. A wystarczyło, by rozsądni Belgowie pozbyli się ze swoich szeregów idiotów mających podobne ciągoty. Tak się jednak nie stało, władze więc wciąż nie muszą robić nic, poza pudrowaniem rzeczywistości i czekaniem na kolejną eksplozję. Cóż, okazuje się, że Zachód to nie tylko „klub samobójców”, jak pisze Kapuściński, ale i groźnych, pożytecznych idiotów wszelkich opcji politycznych. Idiotów, którzy ciągną nas w otchłań.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE