Choć droga wiodąca przez ogarniętą wojną Libię i przez Morze Śródziemne jest bardzo niebezpieczna, emigranci z Afryki i Bliskiego Wschodu wiedzą, że lepiej dotrzeć do Włoch niż do Bułgarii czy nawet, z drugiej strony kontynentu, do Hiszpanii. Droga przez Bułgarię jest teraz pogrodzona zasiekami, a Hiszpania systematycznie odsyła nielegalnych imigrantów. Dlatego po podpisaniu porozumienia między UE a Turcją włoskie MSW oczekuje przeprawy nawet 200 tys. imigrantów tylko do lipca. Jedyne wyjście z tej patologicznej sytuacji, trwającej od lat, to rozwiązanie strefy Schengen. Niech każdy kraj przyjmuje tylu imigrantów, ilu chce, nie licząc, że ci prędko wyjadą do sąsiednich państw.
Włochy kolejną otwartą bramą strefy Schengen
Włochy rządzone przez lewicę, podobnie jak Grecja rządzona przez skrajną lewicę, mają w zwyczaju ułatwiać nielegalnym imigrantom dalszą podróż na północ kontynentu europejskiego.
Choć droga wiodąca przez ogarniętą wojną Libię i przez Morze Śródziemne jest bardzo niebezpieczna, emigranci z Afryki i Bliskiego Wschodu wiedzą, że lepiej dotrzeć do Włoch niż do Bułgarii czy nawet, z drugiej strony kontynentu, do Hiszpanii. Droga przez Bułgarię jest teraz pogrodzona zasiekami, a Hiszpania systematycznie odsyła nielegalnych imigrantów. Dlatego po podpisaniu porozumienia między UE a Turcją włoskie MSW oczekuje przeprawy nawet 200 tys. imigrantów tylko do lipca. Jedyne wyjście z tej patologicznej sytuacji, trwającej od lat, to rozwiązanie strefy Schengen. Niech każdy kraj przyjmuje tylu imigrantów, ilu chce, nie licząc, że ci prędko wyjadą do sąsiednich państw.