Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Piotr Lisiewicz,
25.11.2015 19:56

Samookaleczenie salonu

Czy ktoś coś z tego rozumie? – pytają. Prezes TVP Janusz Daszczyński zażądał przeprosin od Piotra Glińskiego, a jednocześnie… zawiesił prowadzącą z nim wywiad Karolinę Lewicką.

Czy ktoś coś z tego rozumie? – pytają. Prezes TVP Janusz Daszczyński zażądał przeprosin od Piotra Glińskiego, a jednocześnie… zawiesił prowadzącą z nim wywiad Karolinę Lewicką. A ja rozumiem świetnie, bo pamiętam lata 2005–2007.

Kluczowym elementem kampanii przeciwko obozowi niepodległościowemu było wtedy przypisanie mu cech obyczajowej inkwizycji. Gotowej palić na stosie. Najlepiej – kobiety. Ponieważ jednak żadnej nie spalono, zaczęły one samookaleczać się same. Najbardziej widowiskowego samookaleczenia (przy którym bledną wyczyny rapera Popka, który wyciął sobie kawał twarzy) dokonał miesięcznik „Sukces” (ponoć nadal wychodzi). Z każdego egzemplarza pisma nożyczkami wycięto felieton Manueli Gretkowskiej, atakujący PiS. Bo tak doradzić mieli właścicielowi prawnicy. „Horror!” – komentowano. „Do tego doszliśmy! Atmosfera jest tak duszna, a strach przed zemstą tak wielki, że biznesmeni nożyczkami tną felietony nonkonformistek!”. Internety były wówczas słabe, więc nie wyśmiały owego kuriozum skutecznie. Zachodzi więc obawa, że przestarzałe chwyty mogą dziś nie zadziałać. Jak w wypadku kampanijnych „narracji” Kopacz i Komorowskiego. A prezes Daszczyński ma już 63 lata. Nie miałem pojęcia, że ludzie tak długo żyją!

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane