Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Paweł Rybitzky,
25.09.2015 14:47

Złoty wiek według PO

W czwartek do Warszawy przybyli pracownicy sądów, aby domagać się podwyżek. Ich pensje nie zmieniają się od lat, nie było nawet waloryzacji.

W czwartek do Warszawy przybyli pracownicy sądów, aby domagać się podwyżek. Ich pensje nie zmieniają się od lat, nie było nawet waloryzacji. Przed siedzibą rządu pracownicy sądów mogli spotkać się ze strażakami, którzy założyli w Al. Ujazdowskich miasteczko namiotowe. Niedawno w tym samym miejscu protestowały pielęgniarki. Wszyscy ci demonstrujący domagają się tego samego – wyższych płac i lepszych warunków pracy. Można by ich uznać za roszczeniowców, gdyby nie fakt, że większość protestujących ma jak najbardziej słuszne postulaty. Nie dziwi, że pielęgniarki mają dosyć pracy za 1500 zł miesięcznie. W Polsce jest znacznie mniej pielęgniarek (w przeliczeniu na pacjenta) niż np. w Niemczech lub Norwegii, a zarabiają ułamek tego, co koleżanki na Zachodzie. Jak długo ma trwać ta sytuacja? Po ośmiu latach rządów PO jesteśmy narodem biedaków pracujących za grosze i ponad siły. Tymczasem rząd PO z protestami, nie postulatami, nie potrafi sobie poradzić. Udaje, że ich nie ma. I nic dziwnego – przecież według Platformy żyjemy w złotym wieku.

NAJNOWSZE