Do katastrofy doszło 26 lipca w powiecie Weiyuan w prowincji Gansu. Po krótkotrwałych, ale bardzo intensywnych opadach deszczu gwałtownie wezbrał górski potok, który zalał kompleks wypoczynkowy Shuangshimen, chętnie odwiedzany przez turystów.
Żywioł porwał namioty, samochody i drzewa. Początkowo informowano o 10 ofiarach śmiertelnych, jednak najnowszy bilans przekazany przez chińskie media państwowe mówi już o 25 zabitych. Rannych zostały także 23 osoby.
Mimo dramatycznego przebiegu zdarzeń służbom udało się bezpiecznie ewakuować 174 osoby przebywające w ośrodku.
When torrential rain hit Longnan in northwest China's Gansu Province, town and village officials turned to the simplest tools they had to alert residents in the middle of the storm. They went door to door through the rain, waking families and evacuating people from areas at risk,… pic.twitter.com/ciTjwwdkjq — China Xinhua News (@XHNews) August 1, 2026
Władze zapowiadają śledztwo
Po katastrofie chińskie władze zdecydowały o objęciu sprawy specjalnym nadzorem. Narodowa komisja ds. zapobiegania klęskom żywiołowym poleciła przeprowadzenie szczegółowego dochodzenia, które ma wyjaśnić okoliczności tragedii oraz pomóc w lepszym przygotowaniu służb na podobne sytuacje w przyszłości.
Celem śledztwa ma być również ocena skuteczności działań ratowniczych i systemów ostrzegania przed gwałtownymi zjawiskami pogodowymi.
Flash floods hit Weiyuan County, Gansu on July 26 after sudden heavy rain, killing 25 people and injuring 23. The National Disaster Reduction Committee has stepped in, ordering an official investigation to strengthen future disaster preparedness. pic.twitter.com/t80w2eWoln
— Shanghai Daily (@shanghaidaily) August 2, 2026
Chiny walczą z żywiołem
Powódź w prowincji Gansu to tylko część problemów, z jakimi mierzą się obecnie Chiny. Kraj znajduje się w szczycie sezonu deszczowego, a kolejne regiony zmagają się z ulewami, wezbraniami rzek i lokalnymi podtopieniami.
Ostrzeżenia meteorologiczne obowiązują m.in. w Pekinie oraz Mongolii Wewnętrznej. Trudna sytuacja utrzymuje się także w prowincjach Jilin i Heilongjiang, gdzie nieustające opady powodują kolejne powodzie.
Nadciąga kolejne zagrożenie?
Jeszcze większe problemy występują w prowincji Syczuan. Z powodu powodzi swoje domy musiało opuścić blisko 65 tys. osób, a od początku sezonu ewakuowano już ponad 881 tys. mieszkańców.
Służby meteorologiczne ostrzegają również przed zbliżającym się supertajfunem Dolphin. Według prognoz żywioł ma dotrzeć do południowo-wschodnich wybrzeży Chin w najbliższą środę.
Tegoroczny sezon deszczowy już teraz należy do wyjątkowo tragicznych. W połowie lipca, w wyniku potężnego osuwiska ziemi w regionie Chongqing, zginęło 51 osób, a kolejnych dziesięć nadal uznaje się za zaginione.