Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Cezary Mech,
13.07.2015 15:30

Euronagonka na Grecję

Dobrze, że Grecy nie zgodzili się na ultimatum. Niedobrze, że w rozpaczliwym dążeniu do porozumienia odwołali walczącego jak lew ministra Varufakisa.

Dobrze, że Grecy nie zgodzili się na ultimatum. Niedobrze, że w rozpaczliwym dążeniu do porozumienia odwołali walczącego jak lew ministra Varufakisa. To klientyzm jak u nas – wypłukiwanie z polityki ludzi kompetentnych, niezależnych i uczciwych. Sprawdziło się też to, przed czym ostrzegałem w styczniu: „Niemcy w wypadku Grexitu mogą zapewnić 24-godzinny program UE w TV”. I dezinformację mamy cały czas: Grecy to „lenie”, żądają kolejnych miliardów, zamiast ograniczyć swoje dziwne przywileje. A ma się to nijak do prawdy, bo Grecja ma zrównoważony budżet, brakuje jej tylko nadwyżki, by spłacić długi zaciągnięte w ramach tzw. programu pomocowego, który z pomocą nie miał nic wspólnego. Pomagał on jej tylko spłacić pożyczki u zagranicznych inwestorów prywatnych. „Pomoc” spłaciła stare długi, a w jej efekcie dług Grecji wzrósł, emerytury realnie spadły o połowę, a płace o 37 proc. Gdyby bankructwo ogłoszono na początku kryzysu, straty ponieśliby zagraniczni inwestorzy – dziś poniosą je podatnicy z UE.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane