Bez prawa głosu
Katarzyna Wiśniewska z „Wyborczej” wytropiła straszliwy skandal. Oto w katolickich rozgłośniach występują katolicy. Poświęciła temu wielki tekst pełen „skandalicznych” doniesień.
I nawet w tej kwestii kłamie, bowiem słowa, które zacytowała, to reklama mojej najnowszej książki, a nie program. Ale zabawniejsze jest to, że zarzutem wobec katolickiej rozgłośni ma być zaproszenie kogoś, kto ma katolickie (nie ultra, tylko zwyczajnie katolickie) poglądy. Rozumiem, że dobre katolickie radio wedle „GW” zapraszałoby do rozmów o wierze „Nergala”, właścicieli klinik in vitro i Palikota.