Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Piotr Lisiewicz,
27.04.2015 10:19

Gest Rymkiewicza

Jarosław Marek Rymkiewicz jest poetą, a poeci rozumieją wagę gestów. Jeśli gest ma coś znaczyć dla rodaków, dobrze, żeby był plastyczny, kinowy, wyrazisty.

Jarosław Marek Rymkiewicz jest poetą, a poeci rozumieją wagę gestów. Jeśli gest ma coś znaczyć dla rodaków, dobrze, żeby był plastyczny, kinowy, wyrazisty. Żyjemy w czasach, w których nie ma nic bardziej wyrazistego niż rezygnacja z pieniędzy. Rymkiewicz odmówił przyjęcia Nagrody Literackiej m.st. Warszawy, a tym samym 100 tys. zł, ze względu na postępowanie Hanny Gronkiewicz-Waltz po zamachu w Smoleńsku. Młodzi ludzie głoszący swoje poglądy na Facebooku dostali ważny sygnał: to jest na serio. One nie są tylko wirtualną gadaniną. Są tacy, którzy w realu rezygnują dla nich z dużej kasiory. Gdy usłyszałem o geście Rymkiewicza, przypomniała mi się historia młodej dziewczyny z małego miasteczka, która za późnego Gomułki odmówiła zapisania się do PZPR, przez co kierownik z pracy nie skierował jej na studia. Podobnych gestów za komuny Polacy wykonali miliony. Płacą za nie niską emeryturą i emigracją dzieci. O tych gestach zapomniano, a wszystkie one są częścią polskiej Skarbnicy Narodowej. Jeśli przestaną być nazywane frajerstwem, a będą nazwane bohaterstwem, przywrócimy zniszczone hierarchie. I być może zdołamy odbudować silną Polskę, zaśpiewać, mówiąc z Rymkiewiczem, pieśń o jej zmartwychwstaniu.

NAJNOWSZE