Jednak realia są niestety takie, że przez znacznie ponad 20 lat swojej wolności Ukraina nie zbudowała silnej armii. Budowanie jej dzisiaj pod presją konfliktu z Rosją okazuje się działaniem spóźnionym, o niesatysfakcjonujących efektach. Wszak Rosjanie nie zajęli Krymu i rejonów donieckiego i ługańskiego za pomocą potężnego potencjału militarnego. Te ograniczone środki okazały się wystarczające wobec słabej armii ukraińskiej. Nie ma tu zresztą nic zaskakującego, zważywszy na to, że armia ta była skutecznie osłabiana chociażby przez prezydenta Janukowycza. Przed obecnymi kijowskimi rządami staje zatem ogromne wyzwanie odbudowania systemu bezpieczeństwa państwa. Horyzont czasowy tego zadania należy tu nakreślić raczej na lata. Ukraina może podnieść się na nogi, jednak w chwili obecnej nie widzę szans na realizację zapowiedzi ministra Klimkina.
Ukraińska odsiecz
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Paweł Klimkin w wypowiedzi dla niemieckiego „Bilda” zapowiedział odzyskanie zagarniętych przez terrorystów ziem wschodniej Ukrainy.
Jednak realia są niestety takie, że przez znacznie ponad 20 lat swojej wolności Ukraina nie zbudowała silnej armii. Budowanie jej dzisiaj pod presją konfliktu z Rosją okazuje się działaniem spóźnionym, o niesatysfakcjonujących efektach. Wszak Rosjanie nie zajęli Krymu i rejonów donieckiego i ługańskiego za pomocą potężnego potencjału militarnego. Te ograniczone środki okazały się wystarczające wobec słabej armii ukraińskiej. Nie ma tu zresztą nic zaskakującego, zważywszy na to, że armia ta była skutecznie osłabiana chociażby przez prezydenta Janukowycza. Przed obecnymi kijowskimi rządami staje zatem ogromne wyzwanie odbudowania systemu bezpieczeństwa państwa. Horyzont czasowy tego zadania należy tu nakreślić raczej na lata. Ukraina może podnieść się na nogi, jednak w chwili obecnej nie widzę szans na realizację zapowiedzi ministra Klimkina.