Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Konrad Zdanowski,
23.09.2014 10:10

Arytmetyka kadrowa MON‑u

W ciągu najbliższych ośmiu lat pracę w armii może utracić 35 tys. żołnierzy kontraktowych. Zatrudnieni na 12 lat albo awansują na podoficera, albo stracą pracę.

W ciągu najbliższych ośmiu lat pracę w armii może utracić 35 tys. żołnierzy kontraktowych. Zatrudnieni na 12 lat albo awansują na podoficera, albo stracą pracę. Zwalniani będą więc szeregowcy, często z doświadczeniem wojennym w Iraku lub Afganistanie.

MON boi się przedłużenia ich kontraktów, bo po 15 latach uzyskują uprawnienia do wojskowej emerytury. Najwyraźniej jednak resort wszystko przeliczył i wyszło mu, że taniej jest wyszkolić nowego szeregowca, niż narazić się na ryzyko wypłacania emerytury tym, którzy służą teraz. Jeśli nie zmieni swojego stanowiska, to zostanie nam kadra dowódcza, której w polskim wojsku jest aż nadto. Warto przypomnieć, że na jednego oficera nie przypada nawet dwóch szeregowców i podoficerów. Sytuacji tej nie poprawiło przeforsowane przez prezydenta Bronisława Komorowskiego wydłużenie o trzy lata wieku emerytalnego dla PRL-owskich generałów. Słusznie krytykowano tę decyzję, wskazując, że szkoleni w Moskwie wojskowi nie dadzą nam gwarancji bezpieczeństwa podczas coraz mniej hipotetycznego konfliktu z Rosją. Teraz okazuje się, że niedługo nie będziemy musieli tym się martwić, bo generałowie ci nie będą po prostu mieli kim dowodzić.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane