Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Tomasz Sakiewicz,
19.09.2014 11:07

Rosja sama się zagłodzi

Gazprom zameldował właśnie Putinowi, że ma rekordowo niskie wydobycie gazu. Gorzej było tylko w 2009 r., kiedy kryzys finansowy na świecie spowodował ograniczenie zamówień.

Gazprom zameldował właśnie Putinowi, że ma rekordowo niskie wydobycie gazu. Gorzej było tylko w 2009 r., kiedy kryzys finansowy na świecie spowodował ograniczenie zamówień. Malejące wydobycie jest tylko jednym z problemów giganta. Maleją też realne ceny sprzedaży gazu. Wprawdzie dzieje się to bardzo wolno, bo błękitne paliwo zakontraktowane jest na wiele lat, ale Moskwa musi zwracać obecnie pieniądze tym, którzy zapłacili powyżej cen rynkowych. Ropa od czerwca również nieustannie tanieje. To efekt otworzenia rynku przez USA, które produkuje coraz więc paliw z łupków. Kreml odczuwa też sankcje dotykające szczególnie tę branżę. Rosjanie potrzebują kredytów na nowe inwestycje, a te są blokowane przez UE, USA, Kanadę, Australię i Japonię. To wystarczy, by zamknąć worek z pieniędzmi żywiący dotąd imperium Putina. Straty z samego spadku cen ropy i gazu, o ile spadek utrzyma się do końca roku, można liczyć już w dziesiątkach miliardów dolarów. Do tego dochodzą rosnące koszty armii zarówno na Ukrainie, jak i w całej Rosji, gdzie nieustannie odbywają się ćwiczenia. Rosja liczy na szybki upadek gospodarczy Ukrainy. Problem w tym, że sama może się zagłodzić o wiele wcześniej. Przekonamy się o tym już zimą.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej