Nagroda im. Josefa Mengele
W sytuacji, w której powinniśmy rozmawiać na temat postawienia przed Trybunałem Stanu ministra Sienkiewicza – a niewykluczone, że także ministra Arłukowicza za finansowanie in vitro bez stosow
Dzieje się to w kraju, którego konstytucja mówi o tym, że nie wolno dyskryminować ludzi ze względu na stan zdrowia. To jest miara upadku naszej rzeczywistości. Dla wiceministra Sławomira Neumanna mam propozycję: jeśli tak bardzo chce promować aborcję, to powinien uhonorować najbardziej wytrwałych aborterów. Niech przyzna nagrodę lekarzom, którzy zabili w tym roku najwięcej dzieci. Patronem tej nagrody może być spokojnie dr Mengele, który też uważał, że lekarz nie powinien kierować się własnym sumieniem, tylko prawem państwa.