Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Michał Rachoń,
11.06.2014 07:25

Policzmy głosy

Wszystko było tajne i nie wiemy nic na temat przyczyn senności ministra Biernata i posła Rasia w czasie przemówienia Mariusza Kamińskiego w Sejmie.

Wszystko było tajne i nie wiemy nic na temat przyczyn senności ministra Biernata i posła Rasia w czasie przemówienia Mariusza Kamińskiego w Sejmie. Nie wiemy też, jak to mogło się stać, że partia, której twórca przeszedł do historii jako autor słów: „Panowie, policzmy głosy”, popełniła tak poważny błąd doprowadzenia do porażki w głosowaniu ws. kluczowej dla ideologii „antypisu”. Przypomnijmy.

Straszny Kamiński zaatakował krystalicznie uczciwych Kwaśniewskich, próbując zarzucić im zupełnie niesłusznie, że weszli w posiadanie eleganckiej willi, nie mając udokumentowanych dochodów pozwalających na taki zakup. Zakupu w ich imieniu miał rzekomo dokonać człowiek niemający z nimi nic wspólnego, rozmawiał on z p. Kwaśniewską na temat rozmiarów europejskich i amerykańskich, ale chodziło wyłącznie o buty, a nie, jak chciało CBA, o euro albo dolary. Pomimo to okazało się, że dla Millera pognębienie Kwaśniewskiego ma wartość większą niż dla Tuska pognębienie PiS-u. A to może mieć konsekwencje dalsze niż pojawiające się w TVN24 spory o ujawnienie akt sprawy Kwaśniewskich. Wiadomo, że Tusk się wkurzył. I będzie musiał odpowiedzieć na pytanie, kto tym razem zdradził. I, co ważniejsze, dlaczego to zrobił.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE