Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,​Tomasz Sakiewicz,
30.05.2014 08:46

Uhonorujmy Hansa Franka

Był szefem Generalnego Gubernatorstwa – organizmu może niesuwerennego, ale jednak będącego namiastką Polski. Pełnił wysokie funkcje państwowe – za co był nagradzany.

Był szefem Generalnego Gubernatorstwa – organizmu może niesuwerennego, ale jednak będącego namiastką Polski. Pełnił wysokie funkcje państwowe – za co był nagradzany. Był bez wątpienia ważną postacią historyczną. Dla pewnej grupy Polaków stał się nawet przywódcą. To, że tych Polaków reszta źle oceniła, a podziemne sądy kazały rozstrzeliwać, jest jedynie kwestią naszej trudnej historii. On zresztą tę historię docenił, pełniąc swoją funkcję generalnego gubernatora na Wawelu, i przez to nawiązał do korzeni Polski. Do 1941 r. współtworzył sojusz z bratnimi narodami Związku Socjalistycznych Republik Sowieckich. Brał aktywny udział w całkowitym zjednoczeniu Europy. Od 1939 do 1945 r. nasz kontynent był zjednoczony jak nigdy. Ideowo był jednocześnie socjalistą i narodowcem. Jako byłemu wojskowemu (z pierwszej wojny światowej) należała mu się odpowiednia asysta na pogrzebie. Przed śmiercią nawrócił się na chrześcijaństwo. Tymczasem Polacy nie docenili jego wkładu w naszą historię. Nie ma nawet najmniejszego pomnika ani grobu. Jako jeden z przywódców naszego kraju powinien choćby symbolicznie spocząć obok innego mającego wielki wkład w dzieje narodu: Wojciecha Jaruzelskiego.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej