W ministry pizzę dowieziono
Drzewiej na dworach i w pałacach jadało się wytwornie. A to od kapłonów soczystych długie stoły się uginały, a to gęsi faszerowano, prosięta pieczono, polewki gotowano.
Drzewiej na dworach i w pałacach jadało się wytwornie. A to od kapłonów soczystych długie stoły się uginały, a to gęsi faszerowano, prosięta pieczono, polewki gotowano.