Pieniądz nie śmierdzi
Bulwersująca informacja o dziennikarzu „Przeglądu Lotniczego” Michale Setlaku, który pobiera pieniądze z kancelarii Donalda Tuska, a równocześnie lansuje się jako niezależny ekspert lotniczy,
To nie jest kwestia różnic politycznych czy światopoglądowych – jako obywatele mamy prawo do jawności i transparentności w tak fundamentalnej sprawie, jak wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej. W tym wypadku konflikt interesów między pracą niezależnego dziennikarza a beneficjenta rządowej kasy jest oczywisty. Widać jednak, że tacy ludzie jak Setlak nie mają żadnych hamulców. Co będzie dalej? Sugerowałbym Tuskowi wpisanie na listę płac Agnieszki Kublik i Wojciecha Czuchnowskiego. Są to wybitni specjaliści od wyjaśniania owcom wspaniałości wilków.