Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Ryszard Czarnecki,
07.12.2013 16:12

UE: Rosji po łapach

UE ma wiele wad i pasuje do niej powiedzenie: „im dalej w las, tym więcej drzew”. Im dłużej UE funkcjonuje, tym więcej produkuje idiotycznych regulacji, tym bardziej chce ingerować

UE ma wiele wad i pasuje do niej powiedzenie: „im dalej w las, tym więcej drzew”. Im dłużej UE funkcjonuje, tym więcej produkuje idiotycznych regulacji, tym bardziej chce ingerować w życie obywateli i tym bardziej kierują nią jej najbogatsze państwa. Przy wszystkich swoich wadach czasami jest jednak więcej niż pożyteczna. Zwłaszcza gdy chodzi o politykę energetyczną. Tak było, gdy Bruksela zablokowała niekorzystną dla Polski umowę o imporcie gazu z Rosji, podpisaną przez… rząd Donalda Tuska. Tak jest i tym razem, gdy Unia broni zdrowego rozsądku i pokazuje „gest Kozakiewicza” Rosji w sprawie South Streamu (Gazociągu Południowego). Rosja, która jest jego architektem, wręcz chce finansować jego budowę (!) w unijnej Bułgarii oraz w Serbii, która ubiega się o członkostwo w UE. Gazociąg, który Rosjanie mają potem eksploatować, ma biec aż przez sześć krajów UE: Austrię, Węgry, Chorwację, Słowenię, Bułgarię i Grecję. Moskwa już się z nimi dogadała, tyle że projekt łamie unijne reguły gry dotyczące wolnej konkurencji. No i Bruksela powiedziała „nie”. Oczywiście UE robi to głównie w interesie firm energetycznych z RFN i Francji. Ale liczy się efekt: danie Rosji po łapach.

 

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane