Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Kaczmarek,
03.12.2013 08:33

Zezowata Temida

Kwestie wydawałoby się niemożliwe w Polsce okazują się rzeczywistością.

Kwestie wydawałoby się niemożliwe w Polsce okazują się rzeczywistością. Na nagraniach polityków PO z Dolnego Śląska wszyscy słyszeli, że mieliśmy do czynienia z płatną (walutą były stołki) protekcją. Słyszeli wszyscy – poza prokuraturą, która po stronie partii rządzącej nie dopatrzyła się żadnych nieprawidłowości.

Nie pierwszy raz wymiar sprawiedliwości zdaje się mówić do obywateli „Polacy, nic się nie stało”, mając na myśli afery, których bohaterami są politycy lub osoby związane z PO. Wcześniej od tej strony dali się poznać także niektórzy sędziowie. Wspomnieć tu trzeba choćby sędziego Igora Tuleyę czy Pawła Rysińskiego. Ale ten zwrot rodem ze świata piłkarskiego w sytuacji tak skrajnych patologii nawet nie wywołuje uśmiechu politowania. Niestety, w dzisiejszej Polsce pytanie, czy prokuratura i sądy chodzą na pasku władzy, to pytanie retoryczne.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane