Zezowata Temida
Kwestie wydawałoby się niemożliwe w Polsce okazują się rzeczywistością.
Nie pierwszy raz wymiar sprawiedliwości zdaje się mówić do obywateli „Polacy, nic się nie stało”, mając na myśli afery, których bohaterami są politycy lub osoby związane z PO. Wcześniej od tej strony dali się poznać także niektórzy sędziowie. Wspomnieć tu trzeba choćby sędziego Igora Tuleyę czy Pawła Rysińskiego. Ale ten zwrot rodem ze świata piłkarskiego w sytuacji tak skrajnych patologii nawet nie wywołuje uśmiechu politowania. Niestety, w dzisiejszej Polsce pytanie, czy prokuratura i sądy chodzą na pasku władzy, to pytanie retoryczne.