Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Terlikowski,
27.11.2013 17:04

Postkomuna uniwersytecka

Polskie środowiska naukowe wyznają kontrowersyjną definicję apolityczności. Andrzej Zoll, przewodniczący komisji ds.

Polskie środowiska naukowe wyznają kontrowersyjną definicję apolityczności. Andrzej Zoll, przewodniczący komisji ds. etyki w nauce przy PAN, udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym stwierdził, że badania prowadzone przez naukowców współpracujących z Antonim Macierewiczem są niedopuszczalną ingerencją polityki w naukę.

Tymczasem nie słyszymy, by zachowania prof. Magdaleny Środy, która wciąż wygłasza czysto ideologiczne tezy i jednoznacznie stawia siebie po jednej ze stron politycznego sporu, zaprzeczały apolityczności uniwersytetów. Podobnie, nie wiadomo dlaczego, prorosyjskie poglądy prof. Romana Kuźniara są apolityczne, w przeciwieństwie do sądów na temat polityki rosyjskiej prof. Andrzeja Nowaka. Jeśli szukać przyczyn takiej kondycji polskich uniwersytetów, trzeba się cofnąć do lat wojny i instalacji komunizmu w okupowanej Polsce. Wtedy to właśnie zmiażdżono pluralizm intelektualny, który był kiedyś źródłem żywotności i znakiem rozpoznawczym naszych uczelni. Mimo że minęło prawie 70 lat od końca wojny, dzisiejszy uniwersytet jest spadkobiercą tamtych czasów. Oczywiście mamy jednostkowe, chwalebne wyjątki, jednak uniwersytet polski nadal nie odzyskał utraconego pluralizmu intelektualnego.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane