Niestety, wpisują się one w postawę niektórych środowisk politycznych – przede wszystkim związanych z PO – i niektórych mediów, polegającą na faktycznym zaognianiu stosunków polsko-ukraińskich pod pozorem aktów pojednania opartych na naginaniu historii.
W ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z innym przykładem takich działań. Oto Polsat zaprosił do komentowania rekonstrukcji zbrodni na Wołyniu wyłącznie trzech przeciwników tej inscenizacji, z tego dwóch było pochodzenia ukraińskiego. Porównanie rekonstrukcji w Radymnie do pikniku pod budką z piwem musiało zirytować każdego Polaka, który oglądał ten program. Pora, by zwolennicy tezy, że amnezja jest najlepszym środkiem na pojednanie polsko-ukraińskie, oddali wreszcie pole prawdziwej, rzetelnej historii.