Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Wiesław Johann,
10.07.2013 07:52

W obronie prowokacji dziennikarskiej

W sprawie Pawła Mitera – autora prowokacji ukazującej kompromitujące powiązania sędziego Ryszarda Milewskiego z władzą wykonawczą – prokuratura nie powinna stawiać mu żadnych zarzutów. W tym wypadku człowiek ten działał w interesie publicznym. To, że

W sprawie Pawła Mitera – autora prowokacji ukazującej kompromitujące powiązania sędziego Ryszarda Milewskiego z władzą wykonawczą – prokuratura nie powinna stawiać mu żadnych zarzutów. W tym wypadku człowiek ten działał w interesie publicznym. To, że nie jest dziennikarzem, nie stanowi żadnego problemu, albowiem nie zawsze autor materiału prasowego jest dziennikarzem. Trzeba też zauważyć, że jakkolwiek prawo prasowe nakłada obowiązek szczególnej staranności i weryfikacji materiału prasowego, to nie ujmuje metod zbierania informacji. W związku z tym trudno uznać mejlową prowokację dziennikarską, której dopuścił się Paweł Miter, za złamanie prawa, a w szczególności za fałszowanie dokumentów. Miter nie włamał się przecież na skrzynkę urzędnika kancelarii – wysłał mejla z prywatnej skrzynki. To, że prowokacja się udała i urzędnicy wzięli Mitera za pracownika kancelarii Tomasza Arabskiego, nie stanowi o winie autora mejla, a raczej o niekompetencji pracowników sędziego Milewskiego oraz jego samego.

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane