Spotkanie z przyjaciółmi. Emocjonalne, bo długo dali na siebie czekać, w gronie piłkarskich fanatyków angażujących się w środowiskową pracę u podstaw, ukierunkowaną na patriotyczną formację swoich szeregów. Ale jakiś czas temu ruszyli i to z wielkim impetem. Mają za sobą m.in. spotkanie z Leszkiem Żebrowskim, zaangażowali się w zbiórkę paczek dla naszych weteranów, żołnierzy niepodległej Polski, którzy żyją jeszcze na dawnych Kresach Wschodnich, wzięli udział w kilku ogólnopolskich kibicowskich imprezach, rozprowadzają wśród fanów Wisły historyczne książki o Żołnierzach Wyklętych, nawiązali współpracę z kibicami Polonii Wilno i wreszcie odnotowali największą jak dotąd w kraju frekwencję na kibicowskich spotkaniach promujących film, wiślaka zresztą, Mariusza Pilisa pt. „Bunt stadionów”. W pokazie premierowym wzięło udział ponad 800 osób! Podsumowując z kolei mój pobyt w Krakowie, ucieszyła mnie zarówno frekwencja, jak i dyskusja, która wywiązała się na spotkaniu. Świadczy o wielkim potencjale, który mam nadzieję wśród wiślaków się rozwinie.
Najbardziej zaciekawiły mnie ich odważne projekty związane ze wsparciem kibiców Polonii Wilno. Niewielka grupa fanatyków tego polskiego klubu na Litwie wiernie podąża za swoją drużyną, która obecnie gra na zapleczu rodzimej ekstraklasy. Swoimi oprawami i dopingiem wprowadzają nową jakość w kibicowskim środowisku naszych sąsiadów. Często są także narażeni na szowinistyczne ataki Litwinów. Nieraz oberwało się im na meczach wyjazdowych. Ale są wierni narodowym barwom i naszym polskim tradycjom. Współpraca, jaka nawiązała się między nimi i kibicami Wisły, rokuje nadzieję, że nasze krajowe środowisko kibicowskie, oprócz Pogoni Lwów, rozciągnie i nad nimi większy niż dotychczas protektorat. W planach jest m.in. lipcowy turniej kibiców w Wilnie i pokaz filmu Pilisa. Więcej o tych projektach wkrótce, kiedy sfinalizowane zostaną ustalenia.