Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Dawid Wildstein,
04.03.2013 13:43

Baran u wilka

Przychodzi baran do wilka. W norze wilka, jak to w norze wilka, szkielety wcześniejszych baranów zdobią ściany, futra jeleni wyściełają klepisko. Baran, otoczeniem niezrażony, siada, by  debatować z  wilkiem nad strategią obronności stada o

Przychodzi baran do wilka. W norze wilka, jak to w norze wilka, szkielety wcześniejszych baranów zdobią ściany, futra jeleni wyściełają klepisko. Baran, otoczeniem niezrażony, siada, by  debatować z  wilkiem nad strategią obronności stada owiec. Następnie (dumny jak paw) wraca do  swoich, aby oznajmić z  zadowoleniem, że  psy obronne nie są  już potrzebne, z  wilkiem nawiązał dialog, a  każdy, kto nie chce z wilkiem współpracować, stawia się poza nawiasem baraniej społeczności (cyt. świetny rysunek Krauzego). Bajeczka? Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen.  Koziej podczas niedawnej wizyty w Moskwie podpisał plan współpracy między BBN i Aparatem Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Szczególnie groteskowo brzmią zawarte w tym planie gwarancje o  wspólnej analizie cyberbezpieczeństwa, zważywszy na  to, że  strategiczny sojusznik Polski w  regionie, Estonia, został w  tym obszarze przez Rosję zaatakowany. Może warto wysłać naszych ministrów do  Al-Kaidy w  celu opracowania zabezpieczeń przed terroryzmem? Jedno jest pewne -  wysłaliśmy swoim sprzymierzeńcom w  regionie jasny sygnał: mamy was gdzieś. Mamy elitę, która wierzy, że  podlizując się silniejszemu, ugra swoje interesy. Takie są  konsekwencje wysyłania baranów do  wilków.

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej