Przypomina mi to działanie prokuratury stalinowskiej, która także działała „w ramach obowiązującego prawa”. Jak można narażać na szykany najbliższych załogi
Tu-154M, która przeżyła niewyobrażalną tragedię 10 kwietnia 2010 r.? Polscy śledczy wrażliwe dane przekazali rosyjskim siepaczom, którzy upokarzają nas od momentu katastrofy. Ludziom rodem z KGB. Nie ma rządu i prezydenta, którzy przedciwstawiliby się tym działaniom.
Dlatego tak ważna jest zapowiedź Antoniego Macierewicza, że jego zespół podejmie kroki, by wyjaśnić, na jakiej podstawie prokuratura przekazała wrażliwe dane obcemu mocarstwu.