Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Seawolf Mierzwiński,
25.02.2013 08:11

Pilot i propaganda

Wywiad ppłk. Bartosza Stroińskiego – byłego pilota Tu-154 i dowódcy eskadry w 36. pułku, udzielony tygodnikowi „Wprost” przechodzi bez większego echa. Pilot, który uczestniczył m.in. w odsłuchu i analizie zapisów skrzynek, podważa tezy raportu komisj

Wywiad ppłk. Bartosza Stroińskiego – byłego pilota Tu-154 i dowódcy eskadry w 36. pułku, udzielony tygodnikowi „Wprost” przechodzi bez większego echa. Pilot, który uczestniczył m.in. w odsłuchu i analizie zapisów skrzynek, podważa tezy raportu komisji Millera.  Zresztą już od pierwszych dni po katastrofie dementował wrzutki rosyjskie, np. jakoby załoga nie znała rosyjskiego, i ujawnił, że opublikowany stenogram rozmów w kabinie pilotów nie jest oryginałem, bo nie ma na nim jego podpisu. Po tych wypowiedziach piloci 36. pułku dostali zakaz wypowiadania się w mediach, Stroiński dostał też zakaz latania. Przestano prosić go o wywiady. Teraz znów mówi – ale jest pomijany z zimną obojętnością. A ja mam na marginesie pytanie: czy Rosjanie uzupełnili brakujący fragment ze skrzynki rejestrującej głosy w kabinie? Jak wiemy, zapis był niekompletny. Prokuratura na ten temat milczy. Nie wiem, czy ów fragment jest istotny dla sprawy. Jednak albo coś jest kompletne i autentyczne, albo nie jest. Albo jest wiarygodnym dowodem, albo nie. Po tym, co mówi ppłk Stroiński, wiemy, że nie jest. Jak cały raport Millera.

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE