Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

Pani PObiła pana

Optymistyczne wieści w sprawie postępów polityki miłości dotarły w sylwestrowy wieczór z Pisza na Mazurach. Tamtejsza radna z listy Platformy Obywatelskiej z POmocą czterech mężczyzn PObiła i okradła swojego męża. Jak ustaliła prokuratura, POdejrzani

Optymistyczne wieści w sprawie postępów polityki miłości dotarły w sylwestrowy wieczór z Pisza na Mazurach. Tamtejsza radna z listy Platformy Obywatelskiej z POmocą czterech mężczyzn PObiła i okradła swojego męża. Jak ustaliła prokuratura, POdejrzani skuli mężczyznę kajdankami, grozili mu śmiercią i zastraszali bronią. „Skroili" mu też 20 tys. zł i usiłowali ukraść toyotę. Pisz znany był niegdyś z zamku krzyżackiego, stąd wszelkie nowinki zachwalane przez rząd Tuska chwytane są tu w lot. Wszak gdy POlicjant skatował uczestnika Marszu Niepodległości, premier zachwalał „najwyższy profesjonalizm" POlicji. Kiedy Stefan Niesiołowski zaatakował dziennikarkę Ewę Stankiewicz, Donald Tusk nazwał go „naszym bohaterem". Ze względu na fakt, że radna Platformy w zorganizowaniu PObicia wykazała się dalece wyższym profesjonalizmem od POlicjanta (zorganizowana grupa, broń) i większą bezwzględnością od Niesiołowskiego, tytuł bohaterki należy jej się stokroć bardziej. A mąż? Ponoć był kibolem Mazura Pisz i wywieszał patriotyczne oprawy w czasie meczów ligi okręgowej, więc nie ma co go żałować.

 



Źródło: Gazeta Polska Codziennie

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Piotr Lisiewicz
Wczytuję ocenę...
Wideo