Ten człowiek nie może zostać u władzy, mówił Joe Biden o Putinie podczas wystąpienia w Warszawie. Prezydent USA zapowiedział też „zredukowanie” gospodarki Rosji i obiecał pomoc walczącej Ukrainie. Wizyta w Polsce i obietnice prezydenta USA odbiły się szerokim echem. W Polsce i na świecie nie ustaje komentowanie i interpretowanie słów amerykańskiego prezydenta.
Mimo tego, że Rosjanie w okrutny sposób atakują Ukrainę, a ofiarami ich agresji są także dzieci, wiele firm zdecydowało się nadal robić interesy w Rosji. Nie możemy zgodzić się, by biznes stał ponad prawem do życia tych najbardziej bezbronnych ofiar putinowskiego bestialstwa. Dlatego w najnowszym numerze "Gazety Polskiej" pojawi się wyjątkowy dodatek.
Adwokaci od 10 godzin nie mogą znaleźć rosyjskiej dziennikarki Mariny Owsiannikowej, która w telewizji państwowej w programie na żywo zaprotestowała przeciwko wojnie - podał we wtorek rano niezależny rosyjski portal Meduza. Tymczasem Roman Hryszczuk, parlamentarzysta z partii Wołodymyra Zełenskiego, pisze, że sprawa samego protestu dziennikarki nie jest taka oczywista, jak mogłoby się wydawać. Jego zdaniem, bardzo możliwe, że rosyjska propaganda postanowiła zrobić ten spektakl, aby wpłynąć na opinię publiczną w UE, Wielkiej Brytanii i USA. Aby spowolnić sankcje i rozpocząć dyskusję o "dobrych Rosjanach" i "złych Rosjanach".