Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Latkowski wypunktował hipokryzję prorządowych dziennikarzy. Zapomnieli o obowiązującej ich tajemnicy?

Tomasz Sakiewicz podczas składania zeznań w Prokuraturze Krajowej odmówił odpowiedzi na część pytań powołując się na konieczność zachowania tajemnicy dziennikarskiej. Został za to zaatakowana przez niektórych prorządowych pracowników mediów. W odpowiedzi Sylwester Latkowski przypomniał o dwóch istotnych sprawach zwracając się do środowiska dziennikarskiego.

"Jak to jest, że tajemnica postępowania przygotowawczego jest przez dziennikarzy traktowana poważnie, a opisując lub komentując ostatnie wydarzenia, deprecjonujecie tajemnicę dziennikarską? Jak prokurator w najbłahszej sprawie powołuje się na tajemnice postępowania przygotowawczego, to kiwacie ze zrozumieniem głową. Jak mają szanować tajemnicę dziennikarską, jak sami jej nie szanujecie?"

- zapytał Sylwester Latkowski na platformie X.

Chodzi o wczorajsze przesłuchanie red. Tomasza Sakiewicza, który jako świadek składał zeznania w Prokuraturze Krajowej. Na późniejszej konferencji rzecznik PK, prok. Przemysław Nowak przekazał, że prezes Telewizji Republika nie odpowiedział na większość pytań zasłaniając się tajemnicą dziennikarską.

Ten fragment oświadczenia uruchomił absurdalną krytykę pod adresem Sakiewicza. Co ciekawe, także ze strony... niektórych dziennikarzy. Głównie reprezentujących prorządowe media.

Dwie tajemnice

Latkowski porównał tę tajemnicę zawodową do tajemnicy postępowania. Przypomnijmy zatem ich definicje.

Tajemnica dziennikarska wynika z Prawa prasowego i chroni wszelkie informacje, których ujawnienie mogłoby naruszyć chronione prawem interesy osób trzecich.

To prawny obowiązek ciążący na dziennikarzu, który zobowiązuje go do zachowania w poufności m.in. danych identyfikujących autora materiału prasowego, listu do redakcji oraz osób udzielających informacji, jeśli zastrzegły one swoją anonimowość

Za jej złamanie w praktyce nie ciąży na dziennikarzu żadna realna odpowiedzialność karna. W polskim orzecznictwie częściej zdarzają się przypadki ukarania dziennikarzy za odmowę ujawnienia źródeł.

Krytyka argumentacji Sakiewicza przez część pracowników mediów pokazuje ich stosunek do tajemnicy zawodowej.

Drugie z wymienionych we wpisie pojęć, to tajemnica postępowania przygotowawczego, czyli potocznie tajemnica śledztwa. Oznacza to zakaz publicznego rozpowszechniania informacji ze śledztwa lub dochodzenia przed ich ujawnieniem w sądzie. Z kodeksu karnego wynika, że za upublicznienie takich informacji grozi kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.

W tym przypadku częściej zapadają wyroki skazujące. Jednak Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu niezwykle surowo ocenia próby skazywania dziennikarzy za ujawnianie tajemnic śledztwa często uznając krajowe wyroki za naruszenie wolności słowa.

 

 

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Media