"Jak to jest, że tajemnica postępowania przygotowawczego jest przez dziennikarzy traktowana poważnie, a opisując lub komentując ostatnie wydarzenia, deprecjonujecie tajemnicę dziennikarską? Jak prokurator w najbłahszej sprawie powołuje się na tajemnice postępowania przygotowawczego, to kiwacie ze zrozumieniem głową. Jak mają szanować tajemnicę dziennikarską, jak sami jej nie szanujecie?"
- zapytał Sylwester Latkowski na platformie X.
‼️Jak to jest, że tajemnica postępowania przygotowawczego jest przez dziennikarzy traktowana poważnie, a opisując lub komentując ostatnie wydarzenia, deprecjonujecie tajemnicę dziennikarską? Jak prokurator w najbłahszej sprawie powołuje się na tajemnice postępowania…
— Latkowski Sylwester (@LatkowskiS) May 21, 2026
Chodzi o wczorajsze przesłuchanie red. Tomasza Sakiewicza, który jako świadek składał zeznania w Prokuraturze Krajowej. Na późniejszej konferencji rzecznik PK, prok. Przemysław Nowak przekazał, że prezes Telewizji Republika nie odpowiedział na większość pytań zasłaniając się tajemnicą dziennikarską.
Ten fragment oświadczenia uruchomił absurdalną krytykę pod adresem Sakiewicza. Co ciekawe, także ze strony... niektórych dziennikarzy. Głównie reprezentujących prorządowe media.
Dwie tajemnice
Latkowski porównał tę tajemnicę zawodową do tajemnicy postępowania. Przypomnijmy zatem ich definicje.
Tajemnica dziennikarska wynika z Prawa prasowego i chroni wszelkie informacje, których ujawnienie mogłoby naruszyć chronione prawem interesy osób trzecich.
To prawny obowiązek ciążący na dziennikarzu, który zobowiązuje go do zachowania w poufności m.in. danych identyfikujących autora materiału prasowego, listu do redakcji oraz osób udzielających informacji, jeśli zastrzegły one swoją anonimowość
Za jej złamanie w praktyce nie ciąży na dziennikarzu żadna realna odpowiedzialność karna. W polskim orzecznictwie częściej zdarzają się przypadki ukarania dziennikarzy za odmowę ujawnienia źródeł.
Krytyka argumentacji Sakiewicza przez część pracowników mediów pokazuje ich stosunek do tajemnicy zawodowej.
Drugie z wymienionych we wpisie pojęć, to tajemnica postępowania przygotowawczego, czyli potocznie tajemnica śledztwa. Oznacza to zakaz publicznego rozpowszechniania informacji ze śledztwa lub dochodzenia przed ich ujawnieniem w sądzie. Z kodeksu karnego wynika, że za upublicznienie takich informacji grozi kara nawet 2 lat pozbawienia wolności.
W tym przypadku częściej zapadają wyroki skazujące. Jednak Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu niezwykle surowo ocenia próby skazywania dziennikarzy za ujawnianie tajemnic śledztwa często uznając krajowe wyroki za naruszenie wolności słowa.