Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Skandal w TVP w likwidacji. Nazwali prezydenta Nawrockiego "kuplerem"

Zeznania świadka w procesie Karola Nawrockiego z wydawcą niemiecko-szwajcarskiego Onetu nie przesądziły o prawdziwości publikacji portalu, ale nie przeszkodziło to pracownikom TVP Info w likwidacji wykorzystać sprawy do kolejnego ataku na prezydenta. W wieczornym programie jeden z pracowników, Marek Czyż, nazwał głowę państwa „kuplerem”, choć sąd nie rozstrzygnął jeszcze sporu. Wypowiedź wywołała falę komentarzy w mediach społecznościowych.

Autor:

Kluczowy świadek oraz informator Onetu zeznawała we wtorek pod przysięgą w procesie toczącym się z powództwa Karola Nawrockiego przeciwko wydawcy Onetu, Ringier Axel Springer Polska. Natasza Geldon to była dziennikarka współpracująca w przeszłości z lewicową "Krytyką Polityczną". Jej słowa o przeszłości Karola Nawrockiego były już mniej jednoznaczne w ocenie sytuacji sprzed lat wielu lat w Grand Hotelu.

W ramach zeznań opisała jedno zdarzenie, które miało miejsce w ciągu ich wspólnej pracy - gdy Nawrocki wszedł do hotelu z kobietą i mężczyzną, odprowadził do windy, wsiadł z nimi i pojechał na piętra gościnne. Nie przesądziła jednak, czy kobieta, która towarzyszyła gościowi hotelu była prostytutką. Była świadkiem tylko jednej takiej sytuacji. Sąd zwrócił na to uwagę, że w jej autoryzowanej wypowiedzi dla Onetu stwierdziła jednoznacznie, że kobieta, którą widziała "to była prostytutka i jej opiekun". Przywołała również słowa, które wówczas miał do niej wypowiedzieć Karol Nawrocki.

W trakcie rozprawy okazało się, że dzień przed rozprawą kobieta była w redakcji Onetu na spotkaniu z prawnikami.

Natasza Geldon stwierdziła przed sądem, że z red. Andrzejem Stankiewiczem z Onetu rozmawiała 15-20 minut. Na pytanie, czy 15 minut od wejścia do wyjścia czy czystej rozmowy, odpowiedziała: "Wie pan co, to też było rok temu, nie? w swoim życiu mam mnóstwo spotkań". Zwrócono uwagę, że jednocześnie miała pamiętać dokładnie, co powiedział Karol Nawrocki 20 lat temu.

Choć zeznania świadek przed sądem nie pozwalają na takie wnioski, środowiska związane z koalicją rządzącą wykorzystują wypowiedzi Geldon przed sądem do ataku na Karola Nawrockiego i uznają za potwierdzenie ustaleń Onetu. Na styczniowej rozprawie ma zeznawać prezydent Karol Nawrocki.

TVP Info w likwidacji z atakami na prezydenta. "Był kuplerem"

Media prorządowe przyjęły jednak zupełnie inną linię. Proces jest wykorzystywany do kolejnych ataków na prezydenta Karola Nawrockiego. W środę, w wieczornym paśmie pracownicy TVP Info w likwidacji dyskutowali o wyborach prezydenckich 2025, właśnie pod kątem słuszności wyboru Karola Nawrockiego na prezydenta RP. Padły też obraźliwe określenia. 

"Narazie wygląda na to, że głowa państwa jest kuplerem. To nie jest dobra świadomość dla społeczeństwa. Powinniśmy mieć możliwość usłyszenia, jak było naprawdę"

– rzucił Marek Czyż.

Justyna Dobrosz-Oracz odparła: "ale społeczeństwo już to rozstrzygnęło. Przecież wiedzieli to. Wszystkie karty były odsłonięte i został prezydentem".

Czyż kontynuował wywód: "ja jednak wierzę w to, że pieczęć sądu jest czymś istotniejszym niż vox populi. Wiem, że to nie zmieni czyjegoś zdania prawdopodobnie, bo pogodziliśmy się z tym wszystkim. Zresztą, w tym czasie nie było ważne, żeby wygrał Nawrocki, tylko, żeby przegrał Trzaskowski, niezależnie kto będzie po drugiej stronie".

Dyskusja pracowników publicznej telewizji jest szeroko komentowana w mediach społecznościowych: 

Przypomnę tylko, że kuplerem jest ten, kto ułatwia prostytucję. Nie chce nic mówić, ale do klasycznego kuplerstwa należy udostępnianie własnego lokalu na nierząd. A takich było paru w koalicji rządzącej.

– skomentował mec. Bartosz Lewandowski.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Media