Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ »

"Piachem w tryby" - nowy program TV Republika. Czy należy spodziewać się nowego wydania książki Tuska?

Dziś na antenie TV Republika odbyła się premiera nowego programu "Piachem w tryby" z udziałem Michała Rachonia, Łukasza Jankowskiego i Piotra Lisiewicza. Prowadzący tłumaczyli genezę nazwy swojego programu i zastanawiali się m.in. czy książkę "Szczerze" Donalda Tuska będzie czekała nowa edycja.

Piach w tryby
screenshot - TV Republika

"Piachem w tryby" to dwuczęściowe - 2 x 20 minut - podsumowanie najważniejszych politycznych wydarzeń dnia z Polski i ze świata. Program tworzyć będą Michał Rachoń, Łukasz Jankowski, Piotr Lisiewicz oraz Jacek Sobala. "Piachem w tryby" emitowany będzie na żywo na antenie TV Republika od poniedziałku do czwartku o godzinie 21.45.

Nazwa programu, jak zwracali dzisiaj uwagę prowadzący, to nawiązanie do wypowiedzi Donalda Tuska z 2009 r., który w kontekście relacji polsko-rosyjskich powiedział: „Z premierem Putinem przypilnujemy, by nikt piachu w tryby nie sypał”. Zdanie to wydaje się być swoistym mottem polityki resetu prowadzonej przez poprzednie rządy Tuska.

Dziś premier z KO próbuje przedstawić się jako zdecydowany krytyk Rosji, który od dawna przewidział działania Putina.

- Gdy po raz pierwszy byłem premierem, nikt poza krajami bałtyckimi nie zwracał uwagi na moje przestrogi, że Rosja może być zagrożeniem. Taką możliwość odrzucano, jeszcze w latach 2008–09 dyskutowało się o europejskiej wspólnocie bezpieczeństwa od Lizbony po Władywostok. Gdy mówiłem, że Rosja jest dla Europy problemem, a nie partnerem, wzruszano ramionami: no tak, Polak, rusofob

- mówił kilka dni temu Tusk w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".

Nowa kreacja Tuska była tematem komentarzy w nowym programie TV Republika.

- A propos antyrosyjskości Tuska, pamiętam dowcip z podstawówki: "Dlaczego Ruscy śpią w kuchni? Bo walczą o pokój". To taka walka o pokój, taka antyrosyjskość Donalda Tuska. W książce Donalda Tuska "Szczerze" jest taki fragment, w którym wspomina pierwsze spotkanie z prezydentem USA Joe Bidenem i Biden mówi, że "podziwia go, ale konkretnie za to, że był w Gruzji w 2008 r. i wygłosił wspaniałe przemówienie i powstrzymał rosyjską agresję. Tusk, mocno wtedy zdziwiony powiedział, że "to nie ja, to prezydent Lecha Kaczyński". To pokazuje, do kogo zwraca się Tusk, nie do Polaków, bo Polacy pamiętają, jak było, tylko zwraca się do światowej opinii publicznej, która kojarzy, że Polska Ruskim się stawia i jest postrzegane dobrze i mówi "ja taki byłem". Dla Polaków odbiór jest jednoznaczny

– przypomniał Piotr Lisiewicz.

- Zaraz dowiemy się, że to Donald Tusk fizycznie był w Tbilisi i przestrzegał przed Rosją, mówił "dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, potem państwa bałtyckie, a także mój kraj, Polska" - komentował Michał Rachoń

- Sztuczna inteligencja może to zrobić, będą w kampanii prezydenckiej filmy, bo tam będzie startował Tusk, który powie: "patrzcie, już tam walczyłem, w Tbilisi z Rosją" i kto wie, czy ludzie tego nie kupią - dodał Łukasz Jankowski.

- Pojawi się nowe wydanie książki "Szczerze" i w tym nowym wydaniu wszystkie informacje będą takie same z tą jedną różnicą, że one w pewnym momencie się skończą, w druku jedno zdanie wypadnie i skończy się na to, że Biden powie Tuskowi, że to on tam był, a Tusk skromnie to przyzna

- zastanawiał się Rachoń.

ZOBACZ całość premierowego odcinka programu "Piachem w tryby".

 

 

 



Źródło: niezalezna.pl

 

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
mn
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo