– Nie ulega wątpliwości, że sprawcy tego chaosu powinni zostać zdymisjonowani – grzmiał Jan Grabiec, poseł KO. Szczytem hipokryzji popisał się lider Polski 2050 Szymon Hołownia, który w swoim stylu oświadczył: „Ile jeszcze będziemy znosić rządy gamoni, którzy nie potrafią przeprowadzić kluczowego dla życia i zdrowia procesu. Dzisiaj tysiące Polaków czekało w punktach na szczepienie, a wisiał cały system rejestracji, system, który obsługuje POZ, lekarze nie mogli szczepić ludzi” – bredził Hołownia. Kiedy jednak zorientował się, że może z błędu skorzystać, w okamgnieniu zarejestrował się i zaszczepił, chwaląc się dyplomem „Dzielny pacjent”. Wprawdzie ze łzami w oczach narzekał, że „punkt szczepień, ponad 90 km od domu, ale co tam – przejechałbym nawet 1090”.