Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę

Pseudoafera z leśniczówką

Wczoraj na dyrektora generalnego Lasów Państwowych Andrzeja Koniecznego rzucił się pluton medialnych egzekutorów. Zarzut – kupił nieruchomość od Lasów Państwowych za 5 proc. wartości. Brzmi skandalicznie, tyle tylko, że dokładnie tak samo nieruchomości nabyli leśnicy i pracownicy leśni w tysiącach miejsc w Polsce. I nie wszyscy są PiS-owcami. Po prostu takie są przepisy.

Tak jak w spółdzielniach mieszkaniowych wykupowano lokale w blokach z rabatem, tak i w przepisach Lasów Państwowych po prostu przysługuje bonifikata dla osób wynajmujących lokale służbowe. Nie wiem, czy to dobrze, ale takie jest prawo. Tymczasem próbuje się ze 110-metrowej nieruchomości, zamieszkałej przez rodzinę Koniecznych od 20 lat, która jest do kapitalnego remontu, robić apartamentowiec na miarę centrum Warszawy. Fakty, które łatwo ustalić, są takie, że nieruchomość rodziny Koniecznych planowano sprzedać już w 2015 r. Była ostatnia w tej osadzie i sąsiedzi rodziny dyrektora kupili już wcześniej swoje mieszkania. Domek ten był też raczej dla nadleśnictwa obciążeniem, bo wymagał remontu, na który może być szkoda pieniędzy. Metoda na Obajtka rozwija się w najlepsze.
 

 

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE