Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
,Tomasz Sakiewicz,
13.11.2020 07:00

Kto nam zepsuł Święto Niepodległości?

Marsz Niepodległości, który miał się odbyć w formie zmotoryzowanej, mógł być gigantycznym sukcesem jego organizatorów. Pomysł, który podrzuciły im amerykańskie kluby „Gazety Polskiej”, został przyjęty i wydawało się, że problem zarówno epidemiczny, jak i bezpieczeństwa jest rozwiązany. Ktoś to jednak postanowił zepsuć.

Kto jest za to odpowiedzialny? Dlaczego doszło do starć z policją, których nie było ze strony uczestników marszu od dobrych pięciu lat? I to akurat w momencie i dużego napięcia politycznego, i zmęczenia społecznego? Najprostszą odpowiedzią byłoby oczywiście samo zmęczenie, to, że ludzie są podminowani ograniczeniami oraz kryzysem gospodarczym i łatwo o element zapalny. Ale kilka rzeczy budzi niepokój. Po stronie organizatorów to, że wiedząc, iż mają przed sobą tysiące pieszych ludzi, zaczęli marsz, choć powinni się od pieszej kolumny wyraźnie oddzielić. A po stronie policji, co mnie wyjątkowo zaniepokoiło, to sygnały, że funkcjonariusze kazali ludziom wysiadać z samochodów i iść pieszo, co byłoby nakłanianiem do wykroczenia, o ile nie do przestępstwa. Jeżeli te sygnały się potwierdzą, wobec tych policjantów powinny być wyciągnięte jak najsurowsze konsekwencje.
 

 

NAJNOWSZE