Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

Upadek rosyjskiego dziennikarstwa. Propaganda ważniejsza od prawdy

Zawód dziennikarza w Rosji znalazł się na liście zawodów wymierających. – Nasz zawód przeżywa najpoważniejszy kryzys w ciągu całej swojej historii.

Autor:

Zawód dziennikarza w Rosji znalazł się na liście zawodów wymierających. – Nasz zawód przeżywa najpoważniejszy kryzys w ciągu całej swojej historii. Jest nawet opinia, że dziennikarstwo w Rosji w ogóle nie przetrwa – alarmuje sekretarz Związku Dziennikarzy Rosji Paweł Gutionow. O problemie pisze dzisiaj "Gazeta Polska Codziennie".
 
Swoje stwierdzenia Gutinow opiera na najnowszych rządowych badaniach socjologicznych. – Dano nam czas do 2020 r. Najwyżej do 2040 r. Chociaż myślę, że towarzysze trochę się śpieszą i jest to ich pobożne życzenie – dodał dziennikarz, występując podczas debaty w moskiewskim Domu Dziennikarzy.

Tymczasem dane sondażu rosyjskiej fundacji „Opinia Publiczna”, opublikowane pod koniec marca br., również świadczą o kryzysie w postrzeganiu pracy dziennikarzy wśród rosyjskich obywateli. Ponad 70 proc. ankietowanych przez fundację uważa, że w wypadku szczególnie istotnych problemów środki masowego przekazu mają prawo przemilczeć informację w interesie państwa. 17 proc. jest odrębnego zdania. Z kolei ok. 50 proc. badanych uważa, że w interesie państwa można zniekształcać informację. Sprzeciwia się temu ok. 30 proc. rosyjskich obywateli. Jednocześnie tylko 4 proc. ankietowanych uważa, że dziennikarze w Rosji są niezależni w swojej pracy.

Ponadto internet, który dotychczas pozostaje jedynym źródłem niezależnej informacji w Rosji, nadal przegrywa z rankingu popularności z telewizją.

W ramach walki Kremla z opozycją o przestrzeń medialną 1 lutego br. weszła w Rosji w życie tzw. ustawa Ługowoja, od nazwiska jednego z jej autorów, funkcjonariusza Federalnej Służby Bezpieczeństwa, deputowanego Dumy Państwowej z ramienia populistycznej Liberalno-Demokratycznej Partia Rosji (LDPR). Andriej Ługowoj jest także podejrzany przez brytyjskich śledczych o zabójstwo w 2006 r. w Londynie Aleksandra Litwinienki, byłego funkcjonariusza FSB znanego z krytyki Kremla.

„Ustawa Ługowoja” przewiduje blokowanie portali internetowych „nawołujących do zamieszek masowych”. Już pierwszego dnia po wejściu jej w życie zablokowano portale opozycyjne – Grani.ru, Kasparov.ru, Ej.ru, na których publikowane są m.in. materiały opozycyjnego publicysty Aleksandra Podrabinka oraz historyka Jurija Felsztyńskiego. Zablokowano również blog opozycjonisty Aleksieja Nawalnego na portalu Livejournal.ru.
 
Cały tekst w piątkowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

Autor:

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane