Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Lifestyle

Ulgi podatkowe, z których Polacy nie korzystają. Fiskus na tym zarabia miliardy

Każdego roku miliony Polaków rozliczają swój PIT i nie wykorzystują wszystkich ulg, które im przysługują. Efekt? Setki złotych w kieszeni podatnika przepadają, a budżet państwa korzysta. Statystyki pokazują, że duża część zeznań podatkowych zostaje zaakceptowana automatycznie, bez sprawdzania możliwych preferencji, co oznacza, że ludzie nie wprowadzają ulg ani odliczeń, które mogłyby im przynieść realne oszczędności.

Ulgi w PIT. Tu Polacy najczęściej zostawiają pieniądze

Rozliczenie PIT to nie tylko obowiązek wobec fiskusa, ale też realna szansa na obniżenie podatku. Problem w tym, że wielu podatników kończy rozliczenie na zaakceptowaniu wstępnie wypełnionej deklaracji i nie sprawdza, czy przysługują im dodatkowe odliczenia. Efekt? Państwo nie musi niczego odmawiać – to sami podatnicy rezygnują z pieniędzy, które mogliby odzyskać.

Ulgi i odliczenia działają w różny sposób. Część z nich zmniejsza dochód (czyli podstawę opodatkowania), inne obniżają już sam podatek do zapłaty. W praktyce oznacza to niższy PIT, wyższy zwrot albo mniejszą dopłatę. W skali kraju mowa o miliardach złotych, które mogłyby zostać w kieszeniach podatników.

Do najczęściej spotykanych, choć nie zawsze w pełni wykorzystywanych, należą:

  • Ulga na Internet,
  • Ulga prorodzinna,
  • Ulga dla krwiodawców,
  • Ulga rehabilitacyjna,
  • Odliczenia z tytułu darowizn,
  • Ulga na IKZE,
  • Ulga na zabytki,
  • Ulga termomodernizacyjna.

Właśnie na tym etapie najczęściej „uciekają” pieniądze. Nie dlatego, że przepisy są tajne, ale dlatego, że wielu podatników nie sprawdza, co realnie może odliczyć.

Dlaczego tak mało Polaków korzysta z ulg?

Skala bierności zaskakuje. Z danych Ministerstwa Finansów, opracowanych przez PITax, wynika, że aż 24,5% deklaracji PIT za 2024 rok zostało zaakceptowanych automatycznie w usłudze Twój e-PIT, bez jakichkolwiek zmian ze strony podatników. W praktyce oznacza to, że niemal co czwarta osoba nie sprawdziła, czy w jej zeznaniu uwzględniono wszystkie możliwe ulgi. A szkoda.

Automatyczna akceptacja deklaracji jest przede wszystkim wygodna. System wypełnia formularz na podstawie danych, które już posiada administracja skarbowa. Ale tu pojawia się haczyk - nie uwzględni jednak wielu odliczeń, jeśli podatnik sam ich nie wpisze lub nie dołączy odpowiednich załączników. Dotyczy to m.in. części darowizn, wydatków rehabilitacyjnych, wpłat na IKZE czy niektórych ulg związanych z dziećmi.

Dlaczego tak wielu podatników rezygnuje z przysługujących odliczeń?

Przyczyny są różne. Część osób nie ma świadomości, że spełnia warunki do skorzystania z preferencji podatkowych. Inni obawiają się błędów, kontroli albo konieczności gromadzenia dokumentów. Jest też grupa podatników, która traktuje rozliczenie jako formalność - skoro system „sam policzył”, to znaczy, że wszystko się zgadza.

Problem w tym, że przepisy przewidują znacznie więcej możliwości obniżenia podatku, niż powszechnie się uważa. Wiele ulg dotyczy zwykłych, codziennych sytuacji. Bez aktywnego sprawdzenia swojego rozliczenia te pieniądze po prostu zostają w budżecie państwa. A w skali kraju przekłada się to na miliardy złotych, które mogłyby wrócić do podatników.

Ulga na internet – mały limit, konkretne wymagania

Ulga na internet wciąż funkcjonuje w przepisach, ale żeby z niej skorzystać, trzeba spełnić kilka precyzyjnych warunków. Najważniejszy z nich dotyczy dokumentów. Fiskus uzna odliczenie wyłącznie wtedy, gdy podatnik posiada dowód potwierdzający realne poniesienie wydatku – nie samo zamówienie usługi czy podpisanie umowy, lecz faktyczną zapłatę.

Dokument (najczęściej faktura) powinien zawierać: 

  • dane nabywcy zgodne z danymi osoby rozliczającej ulgę, 
  • dane sprzedawcy, 
  • nazwę usługi, 
  • kwotę zapłaty,
  • potwierdzenie jej uregulowania wraz z datą płatności. 

Braki formalne mogą mieć poważne konsekwencje. W przypadku kontroli urząd skarbowy może zakwestionować odliczenie i zażądać zwrotu nienależnie pomniejszonego podatku.

Co ważne - odliczenie przysługuje wyłącznie przez dwa następujące po sobie lata podatkowe. Okresu tego nie można „rozbić”  jeśli podatnik zdecyduje się na ulgę, musi wykorzystać ją w dwóch kolejnych latach. 

Limit odliczenia wynosi maksymalnie 760 zł rocznie. Kwota ta pomniejsza dochód, a nie sam podatek, co oznacza, że realna korzyść zależy od stawki podatkowej, według której rozlicza się podatnik. Choć suma nie wydaje się wysoka, dla wielu osób może oznaczać kilkaset złotych oszczędności w ciągu dwóch lat – pod warunkiem, że spełnią wszystkie formalne wymogi.

Ulga na dziecko – realna gotówka zamiast wyższego podatku

Ulga prorodzinna to jedno z najczęściej wykorzystywanych odliczeń w rocznym PIT. Z preferencji mogą skorzystać wyłącznie osoby rozliczające się według skali podatkowej (12% i 32%), czyli składające formularze PIT-36 lub PIT-37. Uprawnieni są rodzice sprawujący władzę rodzicielską, opiekunowie prawni (jeśli dziecko z nimi mieszka) oraz rodziny zastępcze.

Wysokość ulgi rośnie wraz z liczbą dzieci. Za 2025 rok przysługuje:

  • 1112,04 zł na pierwsze i drugie dziecko (każde oddzielnie),
  • 2000,04 zł na trzecie,
  • 2700 zł na czwarte i każde kolejne.

Ulga dla krwiodawców – krótkie zasady

Honorowi dawcy krwi mogą odliczyć w PIT wartość oddanej krwi lub osocza – według ustawowego ekwiwalentu. Ulga pomniejsza dochód, a jej wysokość zależy od ilości przekazanych litrów (rocznie maks. 2,7 l krwi dla mężczyzn, 1,8 l dla kobiet oraz do 25 l osocza).

Odliczenie przysługuje wyłącznie za darowiznę – krew nie może być przekazana odpłatnie. Co ważne, ulga ta wlicza się do wspólnego limitu darowizn (razem z darowiznami na cele pożytku publicznego i kult religijny), który nie może przekroczyć 6% rocznego dochodu podatnika.

Ulga rehabilitacyjna – kto skorzysta i jakie wydatki można odliczyć?

Ulga rehabilitacyjna pozwala pomniejszyć dochód o wydatki poniesione na rehabilitację oraz ułatwienie codziennego funkcjonowania. Mogą z niej korzystać osoby z niepełnosprawnością, a także podatnicy, którzy w 2025 roku utrzymywali osobę niepełnosprawną.

Przepisy przewidują dwa typy odliczeń. Część z nich ma roczny limit 2 280 zł – nawet jeśli faktyczne wydatki były wyższe, odliczyć można tylko tę kwotę. Dotyczy to m.in. opłacenia przewodnika dla osób niewidomych, utrzymania psa asystującego czy używania własnego samochodu do dojazdów na niezbędne zabiegi leczniczo-rehabilitacyjne. Są też wydatki nielimitowane – w ich przypadku odliczeniu podlega pełna poniesiona kwota.

Szczególne zasady obowiązują przy zakupie leków. Odlicza się nie całą kwotę z paragonu, lecz nadwyżkę ponad 100 zł miesięcznie. Jeśli więc w danym miesiącu wydano 300 zł na leki zalecone przez lekarza specjalistę, odliczeniu podlega 200 zł. Warunkiem jest posiadanie pisemnego zalecenia oraz imiennej faktury potwierdzającej zakup.

Nie oddawaj fiskusowi więcej, niż musisz

Rozliczenie PIT to jeden z niewielu momentów w roku, kiedy masz realny wpływ na to, ile pieniędzy zostanie w Twojej kieszeni. Ulgi i odliczenia nie są „bonusami dla wybranych” – to legalne mechanizmy przewidziane w przepisach. Jeśli z nich nie korzystasz, po prostu płacisz wyższy podatek, niż trzeba.

Warto poświęcić kilkanaście minut na sprawdzenie:

  • czy przysługuje Ci choć jedna ulga,
  • czy masz komplet dokumentów,
  • czy system automatycznie uwzględnił wszystkie odliczenia.

Świadome rozliczenie to nie kombinowanie, lecz korzystanie z prawa, które już teraz daje Ci konkretne możliwości oszczędności.

Źródło: pit.pl, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane