Czy obecne mrozy są rekordowe w skali Polski?
Z perspektywy meteorologii odpowiedź brzmi jasno. Dzisiejsze spadki temperatur, choć dotkliwe, nie zbliżają się do historycznych rekordów. Polska znała zimy, które pod względem mrozu były znacznie bardziej bezwzględne.
Współczesna Polska przywykła do łagodnych zim. Przez ostatnie lata temperatury często oscylowały wokół zera, a długotrwałe fale silnego mrozu należały do rzadkości. Jednak w przeszłości temperatury poniżej minus dwudziestu stopni nie były sensacją, a w wielu regionach kraju zdarzały się regularnie. Bywały noce, gdy mróz przekraczał granice, które dziś uznalibyśmy za niemal arktyczne.
Najniższe temperatury w Polsce
Gdzie odnotowano najniższą temperaturę w naszym kraju? W archiwach meteorologicznych nie brakuje liczb, które dziś brzmią niemal niewiarygodnie. Najniższy oficjalny rekord sięga aż -41,1°C, co odnotowano w tatrzańskim Litworowym Kotle w lutym 2025 roku, gdzie charakterystyczna topografia sprzyja akumulacji bardzo zimnego powietrza.
W 1940 roku w Siedlcach temperatura spadła do około -41,0°C, a podczas wyjątkowo ostrej zimy 1929 roku w Żywcu odnotowano -40,6°C. W kolejnych dekadach silne mrozy regularnie pojawiały się także w takich miejscach jak Białowieża czy Puścizna Rękowiańska, gdzie termometry wielokrotnie pokazywały wartości niższe niż -38°C.
Te dane nie pozostawiają wątpliwości. Polska ma w swojej historii zimy, które były znacznie bardziej bezlitosne niż te znane z ostatnich lat. Dzisiejsze fale chłodu, choć dotkliwe, wypadają blado na tle dawnych rekordów, które na długie tygodnie zamieniały kraj w prawdziwą krainę lodu.
Najzimniejsze miejsca na Ziemi
Dla wielu osób już -20°C oznacza pogodę ekstremalną, która utrudnia poruszanie się i codzienne funkcjonowanie. Na mapie świata są jednak obszary, gdzie taka temperatura uchodziłaby za zaskakująco łagodną. Zobaczmy najzimniejsze punkty planety, gdzie mróz osiągnął granice, jakich człowiek nie jest w stanie doświadczyć bez specjalistycznego sprzętu.
Antarktyda - absolutny rekord Ziemi
Na szczycie światowej listy mrozów znajduje się miejsce, w którym człowiek nigdy nie mieszkał na stałe. Stacja badawcza Wostok, położona w głębi Antarktydy, zapisała się w historii meteorologii jako punkt, w którym 21 lipca 1983 roku zarejestrowano najniższą temperaturę powietrza przy powierzchni Ziemi: dokładnie -89,2°C.
Ten wynik do dziś pozostaje niepobity w pomiarach naziemnych. Warunki panujące w tym regionie są skrajne nawet jak na Antarktydę. Stacja leży na wysokości ponad 3400 metrów nad poziomem morza, z dala od oceanu, w jednym z najsuchszych i najbardziej odizolowanych miejsc na planecie.
Co więcej, jeszcze niższe wartości udało się wykryć dzięki obserwacjom satelitarnym. 10 sierpnia 2010 roku, również na Antarktydzie, zanotowano temperaturę powierzchni sięgającą -93,2°C. Pomiar pochodzi z rejonu grzbietu lodowego między Kopułą Argus a Kopułą Fuji, na wysokości około 3900 metrów nad poziomem morza. Choć nie był to bezpośredni pomiar przy gruncie, pokazuje on, jak ekstremalne warunki potrafią panować na Białym Kontynencie.
Denali na Alasce - minus 73,8°C
Drugie miejsce wśród lodowych rekordów również nie jest obszarem stałego osadnictwa. Chodzi o Denali, dawniej znany jako Mount McKinley, najwyższy szczyt Ameryki Północnej wznoszący się na wysokość 6190 metrów nad poziomem morza.
To właśnie tam, w latach pięćdziesiątych XX wieku, odnotowano temperaturę -73,8°C. Wysokość, potężne lodowce i wyjątkowo silne wiatry sprawiają, że warunki na Denali należą do najbardziej nieprzyjaznych na świecie. Porywy wiatru osiągające nawet 160 kilometrów na godzinę potęgują odczucie zimna do poziomu, przy którym odkryta skóra jest narażona na odmrożenia w ciągu minut.
Ojmiakon w Jakucji - najzimniejsze zamieszkane miejsce na Ziemi
Jeśli Antarktyda i Denali są domeną naukowców i wspinaczy, Ojmiakon w Jakucji udowadnia, że człowiek potrafi żyć nawet w niemal niewyobrażalnym zimnie. Ta niewielka miejscowość we wschodniej Syberii liczy około 500 mieszkańców i na stałe zapisała się w historii jako najzimniejsze zamieszkane miejsce na Ziemi.
26 stycznia 1926 roku termometry w Ojmiakonie wskazały -71,2°C, co do dziś pozostaje rekordem zimna na obszarze stale zamieszkałym przez ludzi. Zimą temperatury regularnie spadają tam poniżej -60°C, a codzienne życie podporządkowane jest walce z mrozem.