Przez lata strefa Schengen była symbolem zjednoczonej Europy i swobodnego przemieszczania się między państwami. W praktyce oznaczało to możliwość przekraczania granic bez kontroli paszportowych i wielogodzinnych kolejek znanych z przeszłości.
Obecnie sytuacja wygląda jednak inaczej. Coraz więcej krajów decyduje się na utrzymanie nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa, argumentując to pogarszającą się sytuacją geopolityczną oraz wzrostem zagrożeń związanych z nielegalną migracją.
Które kraje przywróciły kontrole graniczne
Wśród państw, które zdecydowały się na utrzymanie lub przywrócenie kontroli granicznych, znajdują się między innymi Niemcy, Austria, Włochy, Dania, Francja, Szwecja, Norwegia, Holandia, Słowenia i Bułgaria.
Poszczególne kraje wskazują różne przyczyny swoich decyzji. Najczęściej wymieniane są zagrożenia terrorystyczne, nasilona presja migracyjna oraz ryzyko działań hybrydowych wymierzonych w bezpieczeństwo państw europejskich.
Choć kontrole mają charakter tymczasowy, wiele z nich jest regularnie przedłużanych, co powoduje, że coraz częściej mówi się o najpoważniejszym kryzysie strefy Schengen od lat.
Rosyjskie działania hybrydowe niepokoją Europę
Służby bezpieczeństwa w wielu krajach zwracają uwagę na rosnące zagrożenie działaniami hybrydowymi prowadzonymi przez Rosję. Chodzi między innymi o próby destabilizacji sytuacji wewnętrznej państw europejskich, wykorzystywanie szlaków migracyjnych oraz działania wymierzone w infrastrukturę krytyczną.
Eksperci podkreślają, że zagrożenia te mają charakter trudny do wykrycia i często nie przypominają tradycyjnych działań militarnych. Właśnie dlatego wiele państw decyduje się na dodatkowe środki ostrożności, w tym wzmożone kontrole na granicach.
W ocenie służb bezpieczeństwa ma to utrudnić przemieszczanie się osób mogących stanowić zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa narodowego.
Podróżni muszą przygotować się na utrudnienia
Dla turystów planujących wyjazdy po Europie najważniejszą konsekwencją są możliwe opóźnienia podczas przekraczania granic. Dotyczy to zarówno podróży samochodem, jak i części połączeń autobusowych czy kolejowych.
W praktyce oznacza to konieczność posiadania przy sobie ważnego dokumentu tożsamości nawet podczas podróży między państwami strefy Schengen. W niektórych przypadkach kierowcy mogą również spotkać się z wyrywkowymi kontrolami pojazdów.
Eksperci radzą, aby przed wyjazdem sprawdzić aktualne informacje dotyczące sytuacji na trasie oraz uwzględnić dodatkowy czas na przekroczenie granicy.
Polska również odczuwa skutki kryzysu
Szczególną uwagę służb przyciąga sytuacja na wschodniej flance Unii Europejskiej. Od wielu miesięcy utrzymuje się presja migracyjna związana z działaniami reżimu białoruskiego, a służby alarmują o próbach organizowania nowych szlaków przerzutowych.
Rosnące znaczenie zyskuje również granica polsko-litewska, która stała się jednym z głównych punktów zainteresowania europejskich służb odpowiedzialnych za ochronę granic.
To właśnie dlatego część państw argumentuje, że utrzymanie kontroli jest konieczne dla zapewnienia bezpieczeństwa całej strefy Schengen.
Wakacje 2026 pod znakiem większej ostrożności
Choć nie oznacza to powrotu do pełnego zamknięcia granic, podróżowanie po Europie staje się bardziej skomplikowane niż jeszcze kilka lat temu. Turyści muszą liczyć się z możliwością kontroli dokumentów, wydłużonym czasem przejazdu i dodatkowymi procedurami bezpieczeństwa.
Eksperci podkreślają jednak, że większość podróży nadal odbywa się bez większych problemów. Kluczowe jest odpowiednie przygotowanie do wyjazdu i śledzenie komunikatów służb granicznych.
Jedno jest pewne – wakacje 2026 roku będą odbywać się w zupełnie innych realiach bezpieczeństwa niż te, do których Europejczycy przyzwyczaili się w pierwszych latach funkcjonowania strefy Schengen.