Odnaleziono zbiorową mogiłę ofiar zbrodni niemieckich dokonanych w pierwszych miesiącach II wojny światowej w Lesie Szpęgawskim. Podczas prac odnaleziono również szereg rzeczy osobistych należących do zamordowanych, osób, przykładowo: złote obrączki, srebrne zegarki, obrączki z metali nieszlachetnych, krzyżyki, medaliki, guziki cywilne jak i wojskowe z okresu II Rzeczypospolitej, polskie monety drobnego nominału sprzed 1939 roku oraz spinki mankietowe – podano w komunikacie IPN. Niektóre ofiary miał od kilku do kilkunastu lat.
Podczas pływania w Morzu Śródziemnym u wybrzeży Izraela niejaki Gideon Harris natknął się pod wodą na niezwykłe odkrycie. W piasku na dnie zauważył kilka dużych fragmentów kamiennych o regularnych kształtach. Ewidentny wytwór rąk ludzkich. Natychmiast zgłosił znalezisko Izraelskiemu Urzędowi ds. Starożytności (IAA) i tak rozpoczęły się podwodne prace archeologiczne, które doprowadziły do odnalezienia ogromnej kolekcji marmurowych kamiennych kolumn liczących niemal 2 tys. lat.
Henryk Sienkiewicz pisząc „Trylogię” kierował się przede wszystkim chęcią pokrzepienia polskich serc znękanych trwającą już od stu lat niewolą. Ukazując przeszłą chwałę i wielkość, nie omieszkał wytykać rodakom wad narodowych. Jedną z nich było uparte trzymanie się starych i przestarzałych rozwiązań. Krytykę konserwatyzmu, ślepego na pożytki postępu włożył Sienkiewicz w usta Pana Wołodyjowskiego, który patrząc z uznaniem na szwedzki ufortyfikowany obóz rzekł do Zagłoby: „Siła książek w cudzoziemskim wojsku człek musi zjeść, siła rzymskich autorów przewertować, nim oficerem znaczniejszym zostanie, u nas zaś nic to. Po staremu jazda w dym kupą chodzi i szablami goli, a jak zrazu nie wygoli, to ją wygolą… — Gadaj zdrów, panie Michale! a któraż nacja tyle znamienitych wiktoryj odniosła? — Bo i inni dawniej tak samo wojowali, nie mając zaś tego impetu, musieli przegrywać; ale teraz zmądrzeli i patrz waćpan, co się dzieje”.