Dyrektor Muzeum-Zamku w Łańcucie dr Piotr Szopa zwrócił uwagę, że termin podpisania listu powołującego do życia „Dolinę Sarmacką” zbiega się z 370. rocznicą podpisania w styczniu 1656 r. w Łańcucie, w obecności króla Jana II Kazimierza, konfederacji w celu kontynuowania walki z potopem szwedzkim. Dokument sygnowali reprezentanci Senatu Rzeczpospolitej, najwyższych dostojników oraz wyższych dowódców armii koronnej.
Oryginalny tekst „Konfederacja Stanów Koronnych z Wojskiem Koronnym, dla Majestatu KJMci, i Całości Rzeczypospolitej Podźwignienia Uczyniona W Łańcucie. Miesiąca Stycznia. 1656” odczytał ubrany w strój z epoki Paweł Gładyś, aktor z Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie.
Dyrektor Szopa, nawiązując do założeń konfederacji łańcuckiej, powiedział, że miały one służyć obronie ojczyzny, ale mówiły także o współpracy, budowaniu więzi i wspólnym działaniu.
Takie właśnie założenia ma „Dolina Sarmacka”. Wspólne działanie sześciu muzeów, które razem będą nie tylko pokazywać swoje zbiory, bo robimy to na co dzień, ale pokazywać je także w ten sposób, aby prezentowały potęgę i piękno I Rzeczypospolitej. I Rzeczypospolitej w tym okresie, który część historyków nazywa sarmacką.
– powiedział dyrektor.
W myśl zapisanych w liście deklaracji współpraca w ramach „Doliny Sarmackiej” ma obejmować prowadzenie wspólnych badań naukowych, organizowanie konferencji i sympozjów, wymianę doświadczeń w pozyskiwaniu grantów krajowych i zagranicznych, a także tworzenie innowacyjnych programów edukacyjnych i wystawienniczych oraz katalogowanie i inwentaryzację zbiorów i wspólnych publikacji z zakresu historii i muzealnictwa. Działania te mają na celu stworzenie wielowymiarowej opowieści o fenomenie sarmackiej Rzeczypospolitej. Każda z placówek wnosi do projektu unikalną narrację, tworząc kompletną panoramę polskiej historii.
Dyrektor Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej w Przemyślu Jan Jarosz zwrócił uwagę, że historia I Rzeczpospolitej na terenie obecnego woj. podkarpackiego jest bogata we wspaniałe, ale i dramatyczne wydarzenia. Na tym terenie znajdują się wspaniałe zabytki, dwory, ogrody, założenia pałacowo-parkowe. Z tymi ziemiami związane także były zasłużone dla ojczyzny rody, których przedstawiciele wnieśli duży wkład w budowę Rzeczypospolitej, myśl naukową, działania polityczne. Dodał, że ze swoim zastępcą znaleźli ponad 400 takich nazwisk rodów szlacheckich i mieszczańskich.
Jak mówił, o tym wszystkim trzeba opowiadać szczególnie młodemu pokoleniu, ale także starszym. Będą zatem prowadzone działania edukacyjne, „które będą obejmowały nie tylko historię tych ziem, ale też poczucie dumy z tej tradycji”.
To jest okazja do tego, żeby promować woj. podkarpackie. To miejsce, gdzie właśnie sarmacja bardzo dobrze się rozwijała. Myślę, że powstanie produkt turystyczny, bo będą to także okazje do pokazów grup rekonstrukcyjnych ważnych wydarzeń z historii Rzeczypospolitej, które miały miejsce w różnych częściach naszego województwa.
– zaznaczył Jarosz.
Z kolei o mieszczaństwie, handlu i roli kupców w dawnej Polsce opowiadać będzie Muzeum w Jarosławiu. Kierownik Działu Edukacji i Upowszechniania w jarosławskim muzeum Piotr Kaplita zauważył, że Jarosław wpisuje się w kontekst konfederacji łańcuckiej i działań w obronie ojczyzny w czasie potopu szwedzkiego. Przypomniał, że Włoch Wilhelm Orsetti, któremu muzeum mieszczące się w Kamienicy Orsettich „zawdzięcza piękną bryłę”, pożyczył polskiemu królowi w czasie potopu szwedzkiego „ogromną sumę 553 tys. 444 zł, które pomogły Rzeczypospolitej wypędzić najeźdźcę”.
Kamienica, w której siedzibę ma muzeum, została wybudowana w XVI w., a po jej zakupie ok. 1630 r. przez pochodzącego z Lukki we Włoszech Wilhelma Orsettiego, który działał już w Polsce (m.in. w Krakowie) jako kupiec i bankier, przeszła gruntowną przebudowę. Stała się najpiękniejszą kamienicą w mieście i jego wizytówką. Uznawana jest za jedną z najpiękniejszych późnorenesansowych kamienic mieszczańskich w Polsce.
Pełne spektrum społeczne obrazu sarmackiej Rzeczypospolitej domkną sanocki zamek królewski wraz z największym w Polsce skansenem.