Podziel się swoim 1,5% podatku na wsparcie mediów Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy za solidarność! Dowiedz się więcej »

Wspólny atak oddziałów WiN i UPA na więzienie UB

W drugiej połowie 1944 r. dowództwo AK w powiatach tomaszowskim i hrubieszowskim zaczęło poszukiwać porozumienia z UPA. Obie strony rozumiały, że walka na dwa fronty nie ma sensu.

Oddział Henryka Lewczuka "Młota"
W drugiej połowie 1944 r. dowództwo AK w powiatach tomaszowskim i hrubieszowskim zaczęło poszukiwać porozumienia z UPA. Obie strony rozumiały, że walka na dwa fronty nie ma sensu. Komendant lwowskiego okręgu UPA, płk. „Woronyj” przysłał do działających w lubelskim oddziałów UPA Jewhena Sztenderę z rozkazem nawiązania kontaktu z polskim podziemiem. Do rozmów doszło 21 maja 1945 r. we wsi Ruda Różaniecka. Pośrednikami byli katoliccy i prawosławni księża. Zawarto wtedy lokalne porozumienie pomiędzy WiN i UPA.

Obie strony zobowiązały się do zaprzestania ataków na ludność cywilną. Podzielono zamojszczyznę na strefę wpływów WiN i UPA i postanowiono współpracować w walce z UB, NKWD i KBW. We wrześniu porozumienie to zostało rozszerzone na Chełmszczyznę i Podlasie. 

Po latach Jewhen Sztendera wspominał: 

Okazało się, ze po obu stronach istnieje wielu ludzi, którzy szczerze pragną pokojowego porozumienia i trwalej współpracy pomiędzy narodami polskim i ukraińskim. Można tylko żałować, że wielu z tych ludzi zginęło na polu bitwy lub w komunistycznych wiezieniach.

6 kwietnia 1946 r. przeprowadzono pierwszą wspólną akcję bojową, zdobywając razem stację kolejową w Werbkowicach. Jednak najgłośniejszym efektem spotkania w Rudzie był wspólny atak oddziałów WiN I UPA na Hrubieszów. W nocy z 27 na 28 maja około 400 żołnierzy UPA i WiN zaatakowało miasto. Głównym celem było rozbicie więzienia UB i likwidacja sowieckiej komisji przesiedleńczej zajmującej się wywożeniem Ukraińców do ZSRR. W akcji uczestniczyły ze strony ukraińskiej 4 lubelskie sotnie: st. sierż. Eugeniusza Jaszczuka „Dudy”, Semena Prystupa „Dawyda”, Wasyla Jarmoła „Jara” i por. Wasyla Krala „Czausa”. Dowództwo nad całością sił ukraińskich objął Jewhen Sztendera „Prirwa”. Ze strony polskiej – hrubieszowskie oddziały partyzanckie Kazimierza Witrylaka „Hela”, „Druka”, Stefana Kwaśniewskiego „Wiktora”, Czesława Hajduka „Ślepego”, Mariana Horbowskiego „Kota”, NN „Kalifa” i chełmski oddział Henryka Lewczuka „Młota”.

Akcja rozpoczęła się o godz. 1:30 w nocy od ataku na siedzibę UB, koszary NKWD, komisję wysiedleńczą i posterunek MO. Z budynku UB uwolniono 20 więźniów, z czego 5 Ukraińców. Nie udało się zdobyć komendy MO. Szturmowały ja połączone siły UPA i WiN.

W Hrubieszowie stacjonował wówczas 5 pułk LWP. Jego dowódcy wysłali zwiad, aby sprawdzić, co dzieje się w mieście, ale nie podjęli walki. W zwiadzie uczestniczył m.in. por. Wojciech Jaruzelski, pomocnik szefa sztabu pułku do spraw rozpoznania, który zajmował się rozpracowaniem podziemia zbrojnego UPA na terenie powiatu hrubieszowskiego.

Pierwszy z lewej – Wojciech Jaruzelski, 1946 r.

O godz. 7 NKWD otrząsnęło się po szoku spowodowanym atakiem i wysłało grupy pościgowe w kierunku na Chełm, Zamość i Sławęcin. Koło Metelina sowieci rozpoczęli natarcie połączonymi siłami na upowców, którzy zaczęli się wycofywać, ale na skraju lasku terebińskiego zajęli pozycje obronne i przywitali ogniem nacierających. Pod huraganowym ogniem Ukraińców grupa pościgowa wycofała się. Straty biorących udział w ataku na Hrubieszów oddziałów były niewielkie. W samym mieście poległo dwóch Ukraińców, w trakcie odwrotu trzech kolejnych. Po stronie WiN nie było zabitych. Według oficjalnych danych NKWD straciło 10 ludzi, WOP 5, PPR i UB po dwóch.

 

 



Źródło: ukraincy.wp.pl,historycy.org

 

#UB #atak #UPA #WiN #Hrubieszów

prenumerata.swsmedia.pl

Telewizja Republika

sklep.gazetapolska.pl

Wspieraj Fundację Niezależne Media

Chcesz skomentować tekst? Udostępnij treść i skomentuj w mediach społecznościowych.
Wczytuję ocenę...
Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo