Gross już wcześniej wielokrotnie atakował Polaków twierdząc m.in., że w czasie II wojny światowej Polacy zagrożeni wymordowaniem całych rodzin, którzy nie zdecydowali się na pomoc Żydom, to de facto „pomagacze”, a nawet „beneficjenci” Zagłady. Twierdził on również, że Armia Krajowa nie przeszkadzała Niemcom w eksterminacji Żydów.
Teraz Jan Tomasz Gross znów obraża Polaków. Tym razem chodzi o manifestacje tysięcy osób, które w wielu miastach protestowały przeciwko ściąganiu do kraju uchodźców.
CZYTAJ WIĘCEJ: „Wojna dwóch cywilizacji”. Marsze w Warszawie: tysiące przeciw ściąganiu uchodźców. A lewactwo? - garstka trochę pokrzyczała
CZYTAJ WIĘCEJ: „Dzisiaj imigranci, jutro terroryści” - te zdjęcia dowodzą niechęci dyktatu Brukseli i uległości Kopacz
Na łamach niemieckiego „Die Welt” Gross zastanawia się, „czy Polacy zapomnieli historię własnej emigracji i czy wschodni Europejczycy nie mają w ogóle wstydu?”. Dalej jest jednak znacznie ostrzej.
Ponadto Gross oskarża m.in. Polaków, Węgrów i Słowaków o „morderczy antysemityzm” i posuwa się znacznie dalej:Od wieków ich przodkowie masowo emigrowali, uciekając przed materialną biedą i politycznymi prześladowaniami. Dziś ich bezlitosne zachowanie i bezczelna retoryka ich polityków są wodą na młyn populizmu – twierdzi na łamach niemieckiej prasy Jan Tomasz Gross.
To ohydne oblicze Polaków pochodzi jeszcze z czasów nazistowskich. [...] W tym przypadku historia nie jest żadną metaforą. Wręcz przeciwnie: korzenie postawy wschodniej Europy, która teraz pokazuje swoje ohydne oblicze, biorą się bezpośrednio z drugiej wojny światowej i z czasów tuż po jej zakończeniu. Polacy byli nie bez racji dumni z oporu, jaki stawiali nazistowskim okupantom, ale faktycznie podczas wojny zabili więcej Żydów niż Niemców – napisał na łamach „Die Welt” Jan Tomasz Gross.