Sylwia Spurek
Po ludziach przyszedł czas na krowy. „Polityczka” od Biedronia jest oburzona... na wszelki wypadek
Była zastępczyni rzecznika praw obywatelskich jest oburzona potencjalną możliwością ubicia i zjedzenia krów z Deszczna. Mimo że władze zapewniają, iż dziko żyjące stado zostanie przebadane i oddane w dobre ręce, Sylwia Spurek podniosła w mediach społecznościowych lament. Jak można się było domyślać, zdania wśród komentujących były podzielone, przeważała jednak opinia, że Spurek niepotrzebnie hamletyzuje, a wołowina jest... smaczna i zdrowa.